basscity.eu
Lakland b-hood - Wersja do druku

+- basscity.eu (https://basscity.eu)
+-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html)
+--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html)
+--- Wątek: Lakland b-hood (/thread-508.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27


RE: Lakland b-hood - Krzysztof - 12-12-2010

(12-12-2010, 06:44 PM)Alfik napisał(a): 4. basy ze wschodu brzmią często dużo lepiej niż USA IMO nie warto wydawać kasy na USA(...)
No Cort potrafi dobre wiesła robić Wink



RE: Lakland b-hood - Gruby - 12-12-2010

Takiego miałem ja:

[Obrazek: DSC_0015www1.jpg]

a zamieniłem się za to:

[Obrazek: DSC_0739_1_www.jpg]


Czemu?

Się wytłumaczę:

Miałem MM SR5 z 1990r, bas wypas, wszystko ok z nim, tyle że ja lubię kciukiem ponapierdalać, a brzmienie MM kciukowanego mi za cholerę się nie podobie.

Wymyśliłem sobie Lakalanda, że niby bas będzie uniwersalny, bo i MM i Jazz. W teorii się zgadza, w praktyce ni uja.

W Laklandzie podobało mi się wykonanie i wygoda gry i na początku brzmienie. Strasznie się podjarałem tym basem, ale niestety im dłużej go miałem tym bardziej przeszkadzały mi pikapy Bartolini, których nie lubię za jakby "kompresję".
Nie da się na nich strzelić paluchem atakując mocno strunę, tak jak to się da na zwykłych jazzach na alnico.

Przeszkadzało mi też to, że bas wymaga bardzo długich strun przy przewlekaniu przez korpus i nie mogłem używać ulubionych chromów D'Addario.

Dlatego jak trafiła się okazja, to wymieniłem na Sadowkiego i (spadaj Alfik mrgreen Emotka_2755 ) jestem bardzo zadowolony.

Generalnie to bardzo fajne basy, ale trzeba lubić Bartoliniego, ja nigdy nie lubiłem, próbowałem się przekonać do nich z Laklandem i nie wyszło.


Chętnie bym sobie tego Laklanda zostawił jako jeden z basów, ale niestety mnie na to nie stać.

A tu brzmienie Laklanda bardzo mi się podoba Smile






RE: Lakland b-hood - Alfik - 12-12-2010

(12-12-2010, 07:04 PM)SUVV napisał(a):
(12-12-2010, 06:44 PM)Alfik napisał(a): 1. pickupy powinny byc raczej dość blisko strun w tych basach zwłaszcza bridge
2. przewlekanie strun przez korpus polepsza sustain i atak... jeśli tak nie jest to albo struny są mało elastyczne np DiAddario xl albo nie wystarczająco struna ugieła się na siodełku i trzeba dogiąć.
3. przelakierował bym w tych basach gryfy na twardy poly i na duży połysk doszło by dużo ładnej fenderowskiej górki.
...........................................................................................
5. basy ze wschodu brzmią często dużo lepiej niż USA IMO nie warto wydawać kasy na USA

Alfik...zgadzam się z Tobą w tych punktach które zacytowałem.
Niestety z #3 miałbym problem bo nie wiem gdzie, u kogo i za ile?

SeBas... nie wiem jak nowa seria, zmienili fabrykę... mam nadzieję że drewno i proces technologiczny został ten sam.
Jest tylko jeden mankament Indonezyjskich wersji - żeby zrobić customowy pickguard to musisz robić kopię własnego. Z tego co się dowiedziałem od Jeannies (robili dla Lakusia pickguardy) to każdy egzemplarz ma inny rozstaw śrub, taka loteria...

wiesz co sądze o pickguardach...

w kwestii lakierowania gryfu Witwa robi to świetnie, trzeba mu tylko zaznaczyć, że życzysz sobie TWARDY lakier bo inaczej dostaniesz taki średnio twardy, który łatwiej się obrabia... a brzmi tak sobie.. choć i tak lepiej niż to co Lakland daje fabrycznie koszt parę stów jak wiosło ma dożywocie albo pietnastaka to warto... koledzy polakierowali w MM i nie żałują

(12-12-2010, 07:39 PM)Gruby napisał(a): Takiego miałem ja:

[Obrazek: DSC_0015www1.jpg]

a zamieniłem się za to:

[Obrazek: DSC_0739_1_www.jpg]


Czemu?

Się wytłumaczę:

Miałem MM SR5 z 1990r, bas wypas, wszystko ok z nim, tyle że ja lubię kciukiem ponapierdalać, a brzmienie MM kciukowanego mi za cholerę się nie podobie.

Wymyśliłem sobie Lakalanda, że niby bas będzie uniwersalny, bo i MM i Jazz. W teorii się zgadza, w praktyce ni uja.

W Laklandzie podobało mi się wykonanie i wygoda gry i na początku brzmienie. Strasznie się podjarałem tym basem, ale niestety im dłużej go miałem tym bardziej przeszkadzały mi pikapy Bartolini, których nie lubię za jakby "kompresję".
Nie da się na nich strzelić paluchem atakując mocno strunę, tak jak to się da na zwykłych jazzach na alnico.

Przeszkadzało mi też to, że bas wymaga bardzo długich strun przy przewlekaniu przez korpus i nie mogłem używać ulubionych chromów D'Addario.

Dlatego jak trafiła się okazja, to wymieniłem na Sadowkiego i (spadaj Alfik mrgreen Emotka_2755 ) jestem bardzo zadowolony.

Generalnie to bardzo fajne basy, ale trzeba lubić Bartoliniego, ja nigdy nie lubiłem, próbowałem się przekonać do nich z Laklandem i nie wyszło.


Chętnie bym sobie tego Laklanda zostawił jako jeden z basów, ale niestety mnie na to nie stać.

A tu brzmienie Laklanda bardzo mi się podoba Smile


bartolini są specyficzne - kompresja i dość stonowany atak - sprawdzają się w popie - nawet na pierdziałonach słychać co bas gra ale nie wchodzi w pasmo np wokalistki nie zwraca na siebie specjalnej uwagi ale jest czytelny. Seria 94 to takie basy typowo sidemanskie. Jak dla mnie wolałbym zdecydowanie od Musicmana bo nie cierpie tej plastikowej górki, kompresji i buły w dole. Jakbym musiał grać na piątce lub kupić nowy bas to lakland lub mike lull.
Zaś zamiana na sadowskiego... jestem wstanie Cie zrozumieć równie dobrze mógłbyś się wymienić na fendera Marcus V lub sygnature Joe Osbourne


RE: Lakland b-hood - Gruby - 12-12-2010

I o Marcusie myślałem, ale trafił się Sadowski. Na Osbornie nigdy nie grałem.

Co to są "pierdziałony'? mrgreen


RE: Lakland b-hood - Sebastian-J - 12-12-2010

(12-12-2010, 06:44 PM)Alfik napisał(a): 2. przewlekanie strun przez korpus polepsza sustain i atak... jeśli tak nie jest to albo struny są mało elastyczne np DiAddario xl albo nie wystarczająco struna ugieła się na siodełku i trzeba dogiąć.

W moim przypadku było odwrotnie, po ok.4 sekundach pustej E, bas ginął za gitarą gdy struny były przez korpus. Możliwe, że wina leżała w złym zagięciu struny i/lub samej strunie.


(12-12-2010, 07:07 PM)SUVV napisał(a): Sebek - DJ na Ebayu ustrzelisz z pewnością.

Obserwuję raz na jakiś czas ebay, i bida jest tam teraz z DJ'ami. Coś czuję, że zanim ukulam kasę na następnego, to już wprowadzą na stałe 44-75.

(12-12-2010, 03:30 PM)SUVV napisał(a): - siodełko w serii Skyline wg mnie od samego początku do wymiany na kość - różnica słyszalna Wink

Możesz rozwinąć jeszcze temat kości? Co, gdzie, jak, za ile?Tongue


RE: Lakland b-hood - Sebastian-J - 12-29-2010

Post pod postem, ale co tam, waro:

[Obrazek: 44-55-AJ.jpg]


RE: Lakland b-hood - imperfect - 12-29-2010

tylko dlaczego ta czwórka nie może mieć 21 progów, skoro piątka może mieć nawet 22?

To, że ktoś nie potrzebuje więcej dźwięków w dole, nie oznacza że można mu też te z góry zapierdolić. Używam 21 progu. 22 i 24 nie, ale 21 tak. Nie żebym poszedł jutro kupić ten bas, gdyby miał ten próg Wink


RE: Lakland b-hood - Alfik - 12-30-2010

(12-29-2010, 11:20 PM)SeBas napisał(a): Post pod postem, ale co tam, waro:

[Obrazek: 44-55-AJ.jpg]

ślinie się!


RE: Lakland b-hood - Sebastian-J - 12-30-2010

Mi się ta piąteczka podoba. Big Grin Szkoda tylko, że ma tak durne rozstawianie potów. Gdyby były w "kwadracie", już bym go brał. Tongue


RE: Lakland b-hood - SUVV - 12-31-2010

Też bym tą piąteczkę przytulił ale z zastrzeżeniem: kolor z czwóreczki, blacha pod poty, i dwa podwójne poty - vol/tone slina no może jeszcze picki Lindy Fralin...

Następny mój nabytunio... Laklandzik od brodarka... slina

[Obrazek: jo5p.jpg]

Trochę pomacam to coś skrobnę o nim Wink


RE: Lakland b-hood - Sobass - 12-31-2010

(12-12-2010, 07:40 PM)Alfik napisał(a): A tu brzmienie Laklanda bardzo mi się podoba Smile


Cholera wie ile w tym brzmienia Laklanda, a ile Żaq'a Smile.

Bo Żaq to kurdele na byle czym zabrzmi Smile :






RE: Lakland b-hood - solartron - 01-01-2011

(12-12-2010, 07:39 PM)Gruby napisał(a): ...

A tu brzmienie Laklanda bardzo mi się podoba Smile


Do mnie brzmienie bez punktu absolutnie nie przemawia. Pomijając kwestie "zajebistości" wykonu - brzmienie basu jest po prostu papierowe i tu chciałem taki mały offik :

http://www.youtube.com/watch?v=qP21IPNP7xg&feature=related

"Paczta" na czym to za oceanem "basisty" grają Wink. Na żywo więcej soku niż tu ze studia.
Zdaję sobie sprawę, że brzmienie na tych Poluzjantach to sprawka realizatora a nie Laklanda - ale do mnie nie przemawia.
I żeby nie było że całkiem off - za laklandowymi wynalazkami nie przepadam. Połączenie MM i Jazza w mojej opinii absolutnie im nie wyszło. Wolałbym kupić dwa osobne basy niż jednego laklanda.
Z drugiej strony robią całkiem niezłe "podróbki" jazzów - ale jednak wolę oryginał - choć fanenem jazzów nie jestem Wink


RE: Lakland b-hood - herp - 01-01-2011

(01-01-2011, 11:19 AM)solartron napisał(a): Do mnie brzmienie bez punktu absolutnie nie przemawia. Pomijając kwestie "zajebistości" wykonu - brzmienie basu jest po prostu papierowe i tu chciałem taki mały offik :

http://www.youtube.com/watch?v=qP21IPNP7xg&feature=related

"Paczta" na czym to za oceanem "basisty" grają Wink.

Que?

http://www.youtube.com/watch?v=c9y-AQD4w0c


RE: Lakland b-hood - pietro - 01-01-2011

gruby nie bój nic, też wolałbym sadowskie
Laklandy są całkiem wporzo, rzeczywiście w popie się sprawdzają moim zdaniem.
Tylko ta owalna płytka od mostku...
http://www.youtube.com/watch?v=o5G1vG_QT7U


RE: Lakland b-hood - SUVV - 01-01-2011

(01-01-2011, 11:41 AM)pietro napisał(a): Tylko ta owalna płytka od mostku...
http://www.youtube.com/watch?v=o5G1vG_QT7U

Hmm...ten mostek to taki twór mało znanej firmy Hipshot Wink




Jakieś zarzuty, że Lakland w cięższej muzie się nie sprawdza?? chytrychytry