basscity.eu
O Punkrocku (odzyskany) - Wersja do druku

+- basscity.eu (https://basscity.eu)
+-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html)
+--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html)
+--- Wątek: O Punkrocku (odzyskany) (/thread-3058.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


RE: O Punkrocku (odzyskany) - elvil - 02-06-2013

rise against to post punk czyli cos co z punku ewulowalo. smieszy mnie nazywanie tego bandu roczkiem dla nastolatkow. to tak jakby krytykowac post rock ze nie jest wystarczajaco "ostry" Big Grin a co do punku to mi sie tam zawsze podobal the clash - za ciekawe podejscie do gatunku Wink


RE: O Punkrocku (odzyskany) - bunialski - 02-06-2013

(02-06-2013, 08:49 PM)3cina napisał(a): Na mnie punk rock (i jego pochodne) miał ogromny wpływ ale czuje się niekompetentny aby się na ten temat tego gatunku wypowiadać.
Polecam za to świetny dokument:
http://www.dailymotion.com/video/xkjayl_american-hardcore-cz-1_music
http://www.dailymotion.com/video/xkjmtb_american-hardcore-cz-2_music


Zajebioza! Mike Watt jest nawet Big Grin



RE: O Punkrocku (odzyskany) - wtf - 02-06-2013

Tak trochę z innej beczki.
Perkusista Dezertera jest dla mnie idealnym przykładem, że punk to nie irokez na łbie i ćwieki na portkach Big Grin
Ten koleś wygląda (i zawsze wyglądał) jak nauczyciel w klasach 1-3! A napiro na bębnach jak szalony Smile


RE: O Punkrocku (odzyskany) - groza - 02-06-2013

(02-06-2013, 09:06 PM)wtf napisał(a): Tak trochę z innej beczki.
Perkusista Dezertera jest dla mnie idealnym przykładem, że punk to nie irokez na łbie i ćwieki na portkach Big Grin
Ten koleś wygląda (i zawsze wyglądał) jak nauczyciel w klasach 1-3! A napiro na bębnach jak szalony Smile

Dobry punkowy garowy nie jest zły!!! Ja gram z tym panem obecnie:



jest MOC.



RE: O Punkrocku (odzyskany) - bunialski - 02-06-2013

(02-06-2013, 09:06 PM)wtf napisał(a): Perkusista Dezertera jest dla mnie idealnym przykładem, że punk to nie irokez na łbie i ćwieki na portkach Big Grin

Co masz do irokeza? !!! Emotka_2995 Hipisy...


RE: O Punkrocku (odzyskany) - Burning - 02-06-2013

(02-06-2013, 08:56 PM)elvil napisał(a): jakby krytykowac post rock ze nie jest wystarczajaco "ostry"
bo nie jest
co innego post-black/doom Big Grin



RE: O Punkrocku (odzyskany) - bunialski - 02-06-2013

Najlepszy polski zespół punkowy ever.

"Przyjechaliśmy ze Szczecina i nazywamy się Włochaty" i jeb!





RE: O Punkrocku (odzyskany) - szymam - 02-06-2013

(02-06-2013, 09:23 PM)bunialski napisał(a): Najlepszy polski zespół punkowy ever.

"Przyjechaliśmy ze Szczecina i nazywamy się Włochaty" i jeb!



Czytałeś mój post na poprzedniej stronie?


RE: O Punkrocku (odzyskany) - bunialski - 02-06-2013

(02-06-2013, 09:25 PM)szymam napisał(a): Czytałeś mój post na poprzedniej stronie?

Oczywiście i w pełni się z tobą zgadzam Emotka_2755 Ciekawe ile osób z tego forum czytało xerowane ziny i uczestniczyły w zajebiście rozwiniętym ruchu punk rocka lat 90. Manify, gigy, napierdalanie ze skinami. Kiedyś to się działo Panie mrgreen Bywało niewesoło. Dzisiejszy punk to tylko wyblakłe wspomnienie.


RE: O Punkrocku (odzyskany) - groza - 02-06-2013

Jeśli smutno Ci i nudno / chcesz rozerwać się troszeczkę
wsadź se grant między nogi / i pociągnij za zawleczkę.

To były czasySmile


RE: O Punkrocku (odzyskany) - bunialski - 02-06-2013

(02-06-2013, 09:09 PM)groza napisał(a): Dobry punkowy garowy nie jest zły!!! Ja gram z tym panem obecnie:



jest MOC.

Kolaboranci kolejna legenda. Szacunek.




RE: O Punkrocku (odzyskany) - abstraktus - 02-06-2013

tak czytam to i czytam i się miotam między sprzecznościami, ale skoro to temat o punku to rzygnę coś ;-) moim zdaniem pistolsi mieli zajebisty lot, poprostu bawili się na maksa bez trzymanki, mieli ubaw po pachy a Malkolm dorabiał ideologię i darł kasę - tu nie chodziło o tworzenie sztuki a o zwykła najprostszą formę imprezowania - grać nie umieli ale pokazali ludziom, że chęci ważniejsze od umiejętności coś na zasadzie "nie matura lecz chęć szczera..." i trafili w punkt - moim skromnym zdaniem wiedza i umiejętności bardzo mogą pomóc w wyrażeniu zamysłu twórcy, ale z drugiej strony często zabijają tę pierwotną myśl - czasami mniej znaczy więcej - jako rzekł Emil Zola "nadmiar wiedzy może być równie szkodliwy jak jej brak" - i tu wracamy do genezy punkrocka który był w kontrze do wielu przeintelektualizowanych tworów lat 70tych (wspaniała technika, wysublimowane i rozbudowane formy, przemyślane i wyliczone takty, akcenty, skale etc.etc.etc. ale ducha jakby brak - punk to granie z duszy jak kto potrafi, jeden lepiej inny gorzej, ważne aby spontanicznie i bez kalkulacji -
słuchajcie JOY DIVISION


RE: O Punkrocku (odzyskany) - pbass - 02-07-2013

(02-06-2013, 11:11 PM)abstraktus napisał(a): słuchajcie JOY DIVISION

Slucham juz jakies 25 lat, ale nie wiedzialem, ze oni sie lapia pod punk.




RE: O Punkrocku (odzyskany) - low - 02-07-2013

(02-07-2013, 12:02 AM)pbass napisał(a):
(02-06-2013, 11:11 PM)abstraktus napisał(a): słuchajcie JOY DIVISION

Slucham juz jakies 25 lat, ale nie wiedzialem, ze oni sie lapia pod punk.

To jest klasyczny post-punk.
W przeciwieństwie do Rise Against, co ktoś tutaj wymyślił Wink


RE: O Punkrocku (odzyskany) - pbass - 02-07-2013

(02-07-2013, 11:00 AM)low napisał(a):
(02-07-2013, 12:02 AM)pbass napisał(a):
(02-06-2013, 11:11 PM)abstraktus napisał(a): słuchajcie JOY DIVISION

Slucham juz jakies 25 lat, ale nie wiedzialem, ze oni sie lapia pod punk.

To jest klasyczny post-punk.
W przeciwieństwie do Rise Against, co ktoś tutaj wymyślił Wink

Widzisz, dla mnie to jest klasyczny przyklad na glupote szufladkowania po stylu/gatunku/itp. Moje dwie szuflady (lubie/nie lube) znacznie lepiej sie sprawdzaja :-) Jak mnie sie ktos pyta jaka to muza to odpowiadam "fajna" Smile