![]() |
|
[Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +--- Wątek: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 (/thread-4686.html) |
RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - herp - 01-26-2014 Tylko misie, zapominacie o jednym. TO NIE JEST NUMER JACO. To cover Jamesa Browna/Pee Wee Ellisa w wykonaniu Pastoriusa. Jaco go sobie brzydko mówiąc podpierdolił wikipedia napisał(a):Ellis's composition "The Chicken" was made famous by the electric bass player Jaco Pastorius, who recorded it on his album The Birthday Concert, as well as Invitation. RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - miklo - 01-27-2014 (01-26-2014, 11:59 PM)herp napisał(a): Tylko misie, zapominacie o jednym. TO NIE JEST NUMER JACO. To cover Jamesa Browna/Pee Wee Ellisa w wykonaniu Pastoriusa.No właśnie :-) Bassline się nawet prawie zgadza :-) RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - PHANTOM - 01-27-2014 No dobrze, wracamy do tematu... RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Paweł Wszołek - 01-27-2014 W końcu i mnie się udało usiąść i nagrać 2 ścieżki. https://soundcloud.com/pawelwszolek/sets/chicken-backing-track RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Aval - 01-27-2014 No tak. RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - VOLCIK - 01-27-2014 (01-27-2014, 05:35 PM)Aval napisał(a): No tak. ...Teraz sprawa się komplikuje. To co, czekamy już tylko na Alfika? A tak całkiem serio to ogromny szacunek Pawle. Już po raz kolejny to mówię, ale nie bezpodstawnie. Pełen profesjonalizm. RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - PHANTOM - 01-27-2014 (01-27-2014, 05:29 PM)Paweł Wszołek napisał(a): W końcu i mnie się udało usiąść i nagrać 2 ścieżki. Zazdrosze swobody przy graniu tych 16tek, szczegolnie podwojnych, brzmi to 100 razy lepiej niz u mnie. Prawie idealnie, gdyby nie bledy rytmiczne - slychac ze dosc luzacko podszedles do tematu... RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - zakwas - 01-27-2014 Ja pierdole, a już miałem się nagrać... T_T
RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Paweł Wszołek - 01-27-2014 Sprawia mi frajdę takie granie, bo może fajnie zabujać. A to, że luzacko, to wiem.. ciesze się że w ogóle była chwila żeby coś nagrać. Zakwas: Dawaj! Nagrywaj, bez spiny RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - zakwas - 01-27-2014 Nie no, ja spiny nie mam, jak obczaję metodę nagrywania na iPadzie przez iRiga razem z podkładem (póki co nagrywa mi się sam bas, a jestem zbyt leniwy, żeby potem zgrywać to w całość ), to może się skuszę. Anyway - przesłuchałem twoich podejść dwa razy i jednego momentu w drugim take'u bym w studio nie przepuścił. resztę łykam bez popitki!
RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Paweł Wszołek - 01-27-2014 nagrajcie z całym sylwestrowym bandem.. będzie moc! RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - zakwas - 01-27-2014 Wyobraziłem sobie dęciaki zagrane na akordeonie...
RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - miklo - 01-28-2014 Najpsampierw - Ibek brzmi zajebiście. Fender, to fender, ale Ibek rządzi. Co do wykonów. Niech żyje wolność, wolność i swoboda RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - yarzenioova - 01-28-2014 Paweł: Zgadzam się z PHANTOM'em, te swobodne 16'stki głównie ghostowane to moc. Najbardziej w całości mi to podeszło. Dograłbyś tam jeszcze jakiś mały patent z Come On Come Over, Jaco te ghostowane groovy dodawał właściwie wszędzie w tym utworze, i nie byłoby już po co nagrywać więcej w temacie PS Pattern o którym mówię to https://soundcloud.com/yarzenioova/chicken3-active 0:54-0:55 oraz 1:01-1:02, po drugim przesluchaniu Twoich próbek widzę, że coś takiego próbowałeś w 0:23-0:25 w próbce na GWB. Co to brzmienia zdecydowanie Fęder, ale to właściwie oczywiste. Kup sobie drugiego bezprogowego i będziesz miał wszystko czego potrzebujesz żeby idealnie zabrzmieć. RE: [Backing Track Challenge] Styczeń 2014 - Paweł Wszołek - 01-28-2014 (01-28-2014, 07:44 AM)yarzenioova napisał(a): Paweł: Zgadzam się z PHANTOM'em, te swobodne 16'stki głównie ghostowane to moc. Najbardziej w całości mi to podeszło. Dograłbyś tam jeszcze jakiś mały patent z Come On Come Over, Jaco te ghostowane groovy dodawał właściwie wszędzie w tym utworze, i nie byłoby już po co nagrywać więcej w temacie rzeczywiście fajny pattern. Tyle że ja nie myślę patternami (czasem coś tam wskoczy, wiadomo), ale z reguły to totalna improwizacja. Dzięki za dobre słowa! A co do basów, to gdyby były lepsze czasy dla muzyków, to może i bym sobie pozwolił na choćby jednego bezprogowego. Na razie sprawa wygląda tak, że muszę sprzedać Ibaneza i Kena, żeby spłacić Fendera. Może kiedyś |