![]() |
|
Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Wersja do druku +- basscity.eu (https://basscity.eu) +-- Dział: dzielnice (https://basscity.eu/forum-1.html) +--- Dział: dzielnica basowa (https://basscity.eu/forum-6.html) +--- Wątek: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! (/thread-390.html) Strony:
1
2
|
Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Dexter - 10-01-2010 Hej, wybaczcie bezsensowny thread ale musze gdzieś przelać mój wybuch radości Dotarł do mnie właśnie mój pierwszy fretless, Yamaha BB-614. Nie miałem pojęcia, że wywalenie progów daje tak kosmiczne brzmienie i aż taką różnice w wygodzie gry. Fałsze mi się wkradają niemiłosierne, ale to jest do wyćwiczenia (mam nadzieję Jeśli ktoś się waha czy spróbować fretlessa... powiem: TAK, spróbować! Dobra kończe ten bezsensowny potok pochlebstw dla tego instrumentu... Idę poćwiczyć. Cheers! ![]() PS: Co proponujecie jako pierwszy, niespecjalnie trudny, kawałek do nauczenia się na bass bezprogowy? (chodzi mi o coś co w orginale grane jest na fretlessie ofc.) RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Kowal - 10-01-2010 Gama jest do zagrania,jak się nauczysz to graj co chcesz
RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - zakwas - 10-01-2010 http://www.youtube.com/watch?v=BMXCPANHeYM Kontrabas nie fretless, ale who cares! Fajnie, że są tu tez inni entuzjaści bezprogów. Fretles B-hood chyba Cię teraz czeka, bo ten temat to Ci zamkną, oj zamkną... EDIT: No i gamy i pasaże - na fretlesie roboty na lata... RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Alfik - 10-01-2010 dexter przez pierwsze 2 lata po 3 godziny dziennie gamy i pasaże do nagranego wcześniej podkładu na instrumencie temperowanym w unisonie w bardzo wolnym tempie. Potem suity wiolonczelowe bacha przynajmniej ze dwie. potem możesz się brać za inne rzeczy. pozdro i gratuluje wyboru RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - 3cina - 10-01-2010 zazdroszcze RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - macius - 10-01-2010 pozazdrościć mi zostaje tylko Jolana, ale i tak nie mam jej w domu teraz RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - PHANTOM - 10-01-2010 Pierdzielenie, ja zaczalem po prostu grac i sluchac co gram, jak mi poszlo mozna posluchac na www.myspace.com/lightcoorporation pozdro RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - yarzenioova - 10-01-2010 Na pewno sporo zyskasz jak skombinujesz sobie albumy Weather Report z czasow Jaco, oraz wszystkie inne solo albumy Jaco. Nie wiem czy jest lepsza szkola na bezproga. Dexter: podzielam Twoje zdanie i uwielbiam bezprogi, kiedys sobie sprawie takiego. Najlepiej oczywiscie tego Fendera Jaco Pastoriusa, to brzmienie jest ponadczasowe jak dla mnie. RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Drewniak - 10-01-2010 gamy, jak napisal Alfik unisono z innym instrumentem. o graniu w pozycji nie wspominam. suity wiolonczelowe jak najbardziej. Mozesz tez skolowac knige co zwie sie zdaje "Szkola na kontrabas" czy jakos tak, polska produkcja. Co prawda ucza grac chwytem kontrabasowym i smyczkiem zgadzaja Tak bym cwiczyl jakbym mial fretlesa, ale to pewnie dopiero po pierwszym tygodniu/miesiacu jakbym przestal sie jarac i zaczal sluchac RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - flytoo - 10-01-2010 Naucz się "Zombie" Cranberries RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - ziggor - 10-01-2010 @Dexter: Tyle razy gitara "wisiała" na tablicy ogłoszeń na tym i innym forum. Nikt nie był zainteresowany... ehhh. Cieszę się , że trafiła w dobre ręce Jak masz taką możliwość to zacznij nagrywać swoje granie, ja ostatnio słucham moich próbek granych w styczniu na tej BB615, wtedy się jarałem... teraz łapię się za głowę, że tak nieczysto @yarzenioova: mam tego federa jaco... dlatego dexter ma Yamahę FENDER JAZZ BASS CIJ fretless z palisandrową podstrunnicą (2000-3000) -> dajesz na polakierowanie i jeśli to dobry egzemplarz masz "dzakówkę" RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - Bobromir - 10-01-2010 trochę wytrzeźwiałem to się wypowiem: Alfik jak zwykle troszkę przesadza, aczkolwiek mistrzostwo w tym instrumencie to właśnie taka droga jak napisał. Drewniak - zwykle nie piszesz głupot ale dzisiaj muszę Ci to wypomnieć Yarzenioova - wyluzuj, żeby brać się za kawałki Weather Report trzeba duuuużo wiader wody wyćwiczyć najbardziej rozsądne podejście zaprezentowali Kowal i Phantom i ich popieram. bierz jakiś absurdalnie prosty kawałek jak np "Chameleon" żeby przyzwyczaić się do instrumentu albo po prostu napierdalaj skale najpierw w jednej pozycji (jedną tonację) potem przenoś to co umiesz na progowcu na fretlessa. z tego co słyszę w grze Phantoma nie ma dużych problemów z intonacją czego sobie i Wam życzę. pzdr! RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - zakwas - 10-01-2010 Są markery jest intonacja To najłatwiejszy i naprawdę sprawdzony sposób na czyste granie! A co do utworów na bezproga, polecam naukę zarówno podkładu jak i tematu do Goodbye Pork Pie Hat. Przyjemny utwór, nie za szybki, pozwala wiele wyćwiczyć. RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - benkai - 10-01-2010 (10-01-2010, 09:47 PM)zakwas napisał(a): Są markery jest intonacja Popieram. Moze to nie jest trv miec linie na podstrunnicy, ale mnie to jakos nie boli. Od siebie jeszcze dodam, ze do cwiczen intonacji najlepiej jest zalozyc roundy. Na flatach wydaje sie ze sie jest zajebiscie w punkcie. Na roundach... coz pozdr RE: Osz w morde... Fretless jest zajebisty!!! - low - 10-01-2010 http://www.youtube.com/watch?v=2frjwvDQg5I Zagraj to, jest piękne, it's beutiful! |