05-18-2011, 11:13 PM
No przyjemne nie jest... Ale osobiście wolę wypięcie się gitary z paska niż zerwanie struny w czasie koncertu. Strasznie chujowe uczucie jak w połowie numeru atakujesz strunę a ta nie stawia oporu tylko zwyczajnie flaczeje.
Najgorzej, że od razu siada cały setup i nawet nie można dokończyć grania na pozostałych... Od tego wypadku zawsze mam przy sobie komplet zapasowych sznurków
Najgorzej, że od razu siada cały setup i nawet nie można dokończyć grania na pozostałych... Od tego wypadku zawsze mam przy sobie komplet zapasowych sznurków
Fender Jazz Bass MIJ 75RS | Fender PB-555 Boxer MIJ -> Line 6 Relay G50 -> PolyTune -> Aphex Punch Factory -> Aguilar Agro -> Dunlop 105Q -> EBS HD350 -> EBS ProLine 410


