04-02-2010, 09:20 AM
Ja ostatnio czytałem o takim zaburzeniu psychicznym ( bo chyba tak można to nazwać), które nazywa się prokrastynacja i chyba jestem na to chory
OD dłuższego czasu obiecuję sobie, że będę wiecej ćwiczył, że w ogóle nauczę się grać i zawsze to odkładam na później. W sumie to gram coś codziennie, ale to bardziej na takiej zasadzie, że włączam sobie radio i próbuje grać ścieżkę basu ze słuchu. Czasem wychodzi lepiej czasem gorzej.
A największą ochotę na granie mam zawsze jak przychodzi sesja i trzeba zapierdalać i się uczyć
A największą ochotę na granie mam zawsze jak przychodzi sesja i trzeba zapierdalać i się uczyć


