07-28-2011, 10:50 AM
(07-28-2011, 09:38 AM)the777 napisał(a):U mnie problemem nie był brak kasy, a brak czasu. Nie miałem kiedy na basie grać po prostu. Oddałem go bratu i ten zrobił z niego świetny użytek. To były zresztą czasy, gdy (przed dziećmi) ostro ćwiczyłem po kilka godzin dziennie (w weekendy po 12) i nagle granie raz na tydzień czy raz na dwa tygodnie było dla mnie katorgą. Forma tak dramatycznie spadła, że branie basu do ręki powodowało tylko ogromną frustrację.(07-28-2011, 09:06 AM)mazdah napisał(a): W granicach rozsądku. Wolałbym motocykl sprzedać niż bas czy piec ...
Gitarowy z którym obecnie gram zamienił gitarę na garnitur do ślubu. Wrócił do grania dopiero po 15 latach. Ja tak nie chcę.
To wszystko to są półprawdy.
Teraz też nie mam czasu na bas, ale mam już inne założenia. Chcę grać bluesa na jamach od czasu do czasu i wciągnąć w tą zabawę dzieci. Nie wymiatam, ale bluesa jakoś tam zaszarpię
Gram na nerwach.


