Panowie jako forumowego chuja proszono mnie o wypowiedz w sprawnie obcinania strun...
Od kilkunastu lat obcinam struny przed założeniem na bas po czym rozciągam je ile tylko się da aby ustalić strój. Robi tak praktycznie każdy znany mi basista... nigdy nie było z tym problemów i nie ma to wpływu na flaczenie brzmienia strun. Robi tak większość lutników. W większości amerykańskich poradników nawet jest informacja o tym że struny docina się przez założeniem na kołek.
Można by więc myśleć że karteczkę z DRów można traktować jako idiotyzm...
jest tylko jedno ale... Konstrukcja DRów.
DRy są strunami z rdzeniem okrągłym!!! podczas gdy większość strun ma rdzeń hexagonalny. Rdzeń hexagonalny wbija się w oplot struny na całej długości nawinięcia i nie ma możliwości aby nacięcie przez założeniem lub rozciąganie poluzowało oplot.
DRy majką rdzeń okrągły na który nawinięte jest znacznie więcej, ale za to cieńszych oplotów. Daje to większą masę struny i inne specyficzne brzmienie. Ja osobiście za nim nie przepadam ma zbyt mało środka i struny są jak flaki pod palcami, ale kurcze parę genialnie brzmiących płyt na nich nagrano... więc to z pewnością bardzo DOBRE brzmienie. W studiu nigdy na nie nie narzekałem. Przy takiej konstrukcji jasne jest że nadmierne rozciąganie, załamywanie i cięcie struny może błyskawicznie zrujnować jej brzmienie. Dodatkowo także powtórne zakładanie ich po gotowaniu czyszczeniu....
Tyle z moich doświadczeń - mam nadzieje, że komuś to pomoże
edit by Bur: ort! - mam dysortografie poszukuje korektora
Od kilkunastu lat obcinam struny przed założeniem na bas po czym rozciągam je ile tylko się da aby ustalić strój. Robi tak praktycznie każdy znany mi basista... nigdy nie było z tym problemów i nie ma to wpływu na flaczenie brzmienia strun. Robi tak większość lutników. W większości amerykańskich poradników nawet jest informacja o tym że struny docina się przez założeniem na kołek.
Można by więc myśleć że karteczkę z DRów można traktować jako idiotyzm...
jest tylko jedno ale... Konstrukcja DRów.
DRy są strunami z rdzeniem okrągłym!!! podczas gdy większość strun ma rdzeń hexagonalny. Rdzeń hexagonalny wbija się w oplot struny na całej długości nawinięcia i nie ma możliwości aby nacięcie przez założeniem lub rozciąganie poluzowało oplot.
DRy majką rdzeń okrągły na który nawinięte jest znacznie więcej, ale za to cieńszych oplotów. Daje to większą masę struny i inne specyficzne brzmienie. Ja osobiście za nim nie przepadam ma zbyt mało środka i struny są jak flaki pod palcami, ale kurcze parę genialnie brzmiących płyt na nich nagrano... więc to z pewnością bardzo DOBRE brzmienie. W studiu nigdy na nie nie narzekałem. Przy takiej konstrukcji jasne jest że nadmierne rozciąganie, załamywanie i cięcie struny może błyskawicznie zrujnować jej brzmienie. Dodatkowo także powtórne zakładanie ich po gotowaniu czyszczeniu....
Tyle z moich doświadczeń - mam nadzieje, że komuś to pomoże
edit by Bur: ort! - mam dysortografie poszukuje korektora
1978 MIA Fender Jazz Bass Ash Maple BA II, 1973 MIA Fender Jazz Bass Fretless Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Ash Rosewood BA II, 1972/1988 Custom Fender/Ibanez Jazz Bass Fretless BA II-> Phil Jones, Monster and George'L Cables -> Futube Custom Preamp, Futube modified: DEMETER HBP-1 Tube Bass Preamplifier, SWR SM900, SWR GrandPrix, SWR Interstellar Overdrive; Ampeg SVT II Pro, Marshall JMP1, Fender MB1200 PowerAmp; Groove Tubes SE II, 1970 Hiwatt DR103, 1975 Sound City 50B Plus -> Aguilar GS 210, Aguilar GS 410, Aguilar GS 115, Hiwatt Custom 4x12, Fender ToneMaster Custom Shop 2x12 with Fane Spk, Fender Rumble Custom Shop 4x10, Ampeg SVT-810AV, SOS Audio Upgrades Buss Compressor



