09-26-2011, 10:17 AM
Gratulacje! Troszkę w mojej ocenie nie doceniłeś Kciuka Jaworskiego - płyta Kciuk Surzyn Band z 1990 była w tamtym okresie pozycją obowiązkową dla każdego basisty w kraju, a brzmienie SR z jego łapach było nasieniopędne. Grał potem z Oddziałem Zamkniętym i była z tym związana dość śmieszna historia. Na pikniku bluesowym w Brodnicy ('92? '93? nie pamiętam już) szedł sobie z Oddziałem po mieście i moja siostra podbiegła z moją kasetą KSB i poprosiła go o autograf (kasetę miała wtedy jeszcze schowaną w plecaku). Kciuk odesłał ją do wokalisty, ale gdy wyciągnęła kasetę i powiedziała, że nie chce autografu od Oddziału, a od Kciuka, to gość prawie się rozpłakał
Przesadziłem może w opisie, ale faktycznie w tym momencie zaczęło mu mocno zależeć (nie było długopisu, szukał w samochodzie i jeszcze moment i by krwią podpisał
).
Tak dodam jeszcze, że pierwszy raz słyszałem Filipa Sojkę na Warsaw Summer Jazz Days '93 (grał w Akwarium na imprezach towarzyszących z grupą KGB) i wtedy mnie już wbił w ziemię. Nie zrobiło na mnie natomiast wrażenia granie Karima Martusewicza w Woobie Doobie i dobrze, że go Pilich zastąpił
Tak dodam jeszcze, że pierwszy raz słyszałem Filipa Sojkę na Warsaw Summer Jazz Days '93 (grał w Akwarium na imprezach towarzyszących z grupą KGB) i wtedy mnie już wbił w ziemię. Nie zrobiło na mnie natomiast wrażenia granie Karima Martusewicza w Woobie Doobie i dobrze, że go Pilich zastąpił
Gram na nerwach.


