09-28-2011, 07:20 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-28-2011, 07:21 AM przez obserwacja.)
Wypowiem się na temat EBS-a takiego jak ma wuj Groza i MXR-a który w moim pedałdesku zastąpił czarnego szweda.
EBS miał łapać dwudźwięki - trochę łapał, pół dźwięku gubił. Bardzo źle łapał pustą strunę G (ale to ma wiele oktawerów), a w dole gubił już przy A. Było tak na wielu basach, na klawiszu - wiadomo, radził se.
MXR to jest już kawał diabła. Mówię o tym M-288 Bass Octave Deluxe.
Bardzo dużo fajnych brzmień, a jeszcze po odkręceniu obudowy mamy dostęp do kręciołka z wyborem czestotliwości podbicia środka (polecam ustawić na około 700Hz! ). Zarówno na obu moich basach, z czego jeden pasyw drugi aktyw, nie ma problemu z łapaniem nawet dolnego D! Działa to bardzo szybko i latencja jeśli jest, to jestem na nią głuchy... albo nie biorę pod uwagę brzmienia samego basu, tylko basu z zespołem. Na ostatnim koncercie gdzie po mnie za niskie częstotliwości odpowiadał prezes Grott a bass jak mi nagłośnili to się cieszyłem... schodziłem z MXR-em nawet do dolnego C i nic nie chrobotało ani w mojej paczce, ani na przodzie, po prostu sound Godzilli. Szarpałem bardzo delikatnie by uzyskać na maxa soczyste brzmienie i nie wywalać na czerwone pole i to się sprawdzało. Kiedy znajdę chwilę wolną ponagrywam kilka próbek bo to o czym piszę może wydawać się bajkopisarstwem
Mam dokładnie takie same doświadczenia z obiema zabawkami
Mxr > EBS
@Paka. na preclu z flatami z racji tego że Mxr jest trochę agresywniejszy np od ebs czy multiplexera od Ehx da się ukręcić genialne rzeczy.
EBS miał łapać dwudźwięki - trochę łapał, pół dźwięku gubił. Bardzo źle łapał pustą strunę G (ale to ma wiele oktawerów), a w dole gubił już przy A. Było tak na wielu basach, na klawiszu - wiadomo, radził se.
MXR to jest już kawał diabła. Mówię o tym M-288 Bass Octave Deluxe.
Bardzo dużo fajnych brzmień, a jeszcze po odkręceniu obudowy mamy dostęp do kręciołka z wyborem czestotliwości podbicia środka (polecam ustawić na około 700Hz! ). Zarówno na obu moich basach, z czego jeden pasyw drugi aktyw, nie ma problemu z łapaniem nawet dolnego D! Działa to bardzo szybko i latencja jeśli jest, to jestem na nią głuchy... albo nie biorę pod uwagę brzmienia samego basu, tylko basu z zespołem. Na ostatnim koncercie gdzie po mnie za niskie częstotliwości odpowiadał prezes Grott a bass jak mi nagłośnili to się cieszyłem... schodziłem z MXR-em nawet do dolnego C i nic nie chrobotało ani w mojej paczce, ani na przodzie, po prostu sound Godzilli. Szarpałem bardzo delikatnie by uzyskać na maxa soczyste brzmienie i nie wywalać na czerwone pole i to się sprawdzało. Kiedy znajdę chwilę wolną ponagrywam kilka próbek bo to o czym piszę może wydawać się bajkopisarstwem
Mam dokładnie takie same doświadczenia z obiema zabawkami
Mxr > EBS
@Paka. na preclu z flatami z racji tego że Mxr jest trochę agresywniejszy np od ebs czy multiplexera od Ehx da się ukręcić genialne rzeczy.
Ibanez Blazer-Maruszczyk Elwood--AMP BH420--112 NoisyBox(Fatailpro)--Aphex Punch factory-Chaos Hotcake drive.


