09-30-2011, 03:03 PM
(09-30-2011, 09:19 AM)miklo napisał(a):(09-29-2011, 07:47 PM)benkai napisał(a): BTW - czy jest JAKIKOLWIEK dobrze brzmiący pasywny przetwornik EMG ???Bobby Vega i Marcin Pospieszalski na szczęście nie wiedzą, że pasywne EMG grają źle
Marcin Pospieszalski ma aktywne EMG
Ja osobiście Aktywnych EMG nienawidzę bo:
1. reagują zupełnie inaczej na atak... Granie tzw finger funku w którym to wykorzystujemy fakt, iż na przyzwoitym stopniu wejściowym pickup pasywny gra ciemniej matowiej przy odpowiednim ataku i jaśniej agresywniej przy innym na pickupach aktywnych mija się z celem. Reagują jak klawisz w casio jest tylko-głośniej ciszej a barwa się nie zmienia.
2. Mają za dużo niskiego dołu w stosunku do niskiego środka co sprawia, że bass buczy pasmem w którym zwykle odzywa się stopa i nie ma ataku i mięsa z niskiego środka.
3. pomimo uwielbienia przez basistów metalowych dla których poziom wyjściowy sygnału jest ważniejszy niż jego jakość sonorystyczna będę twierdził, że EMG kompletnie nie nadają się do grania na przesterze ponieważ wzmacniacz lampowy albo solidny przester wraz z nimi nie jest czuły na artykulacje grającego co wielokrotnie demonstrowałem np na bassturbacjach. Z resztą w nagraniach metalowych słychać często ową bulę i brak selektywności w dole oraz brak środka które zapewniają EMG.
4. Przy miksowaniu w kapeli większość instrumentów na EMG brzmi praktycznie tak samo i jego walory na sucho tzw wysoka górka znika gdzieś pod blachami a dół robi się bułowaty zaczynają się problemy z czytelnością basu na np jamnikach itd...
5. Ze względu na brak mięsa w środku kompletnie nie nadają się do basów bezprogowych.
6. Grając na nich odczuwam nienaturalną kompresję - moja ręka czuje się jakby sterowała pickupem midi a nie wydobywała dźwięk
7. W przypadku rockerki linia z EMG fatalnie miksuje się z paczką. Aby uzyskać zadowalające rezultaty trzeba zostawiać praktycznie sam wzmacniacz i to zdrowo ukręcony. Linia z typowych singli fenderowskich albo Precla z nagraną mikrofonem paczką uzupełnia się świetnie
Zalety EMG
1. praktycznie zerowy poziom szumów ( co w miksie też nie ma zbyt wielkiego znaczenia chyba, że bass gra sam.
2. Doskonałe brzmienie w ejtisowym kontekscie. Jesli ktoś lubi syntezatory i automaty perkusyjne. Plastik z plastikiem miesza się świetnie
3. Bezkonkurencyjne przy grze podwójnym kciukiem ala Wooten - pomagają grać gdyż zbierają drgania struny w dwóch płaszczyznach
4. Jeśli dla kogoś sterowanie barwą i nasyceniem przesteru przy pomocy artykulacji nie jest walorem to podłączone do sansampa czy innego gruzera dają mniej więcej jednakowy zunifikowany bulgot praktycznie niezależnie od tego gdzie i z jaką siłą uderzymy w strunę
5. Wersje J dobrze uzupełniają pasywną przystawkę P. Układ PJ moim zdaniem fatalnie brzmi na raz w przypadku klasycznych pickupów pasywnych ale EMG w pozycji J choć samo brzmi dla mnie wyjątkowo nieakceptowalnie uzupełnia ładnie pickup P w górę której on zbyt wiele nie posiada i najniższy dół
6. Muszę przyznać, że nowa wersja X jest znacznie lepsza - reakcja na artykulacje się poprawiła doszło trochę agresywnego wysokiego środka
7. Pomagają często w basach z drewien egzotycznych. Basy te mają mało naturalnej góry i EMG to nieco wyrównują.
Ale Panowie to tylko narzędzie, więc jak ktoś ma sound z palców to i tak zabrzmi... najwyżej trzeba się będzie przy miksowaniu napocić troszkę więcej
Do tej pory najlepsze znane mi brzmienie na EMG ma chyba Steve Di Georgio.
Jedno z ciekawszych i bardziej mięsnych jakie słyszałem wrzucał Groza na swoim starym Mayo bodajże nagrane przez Valve Drive EBSa za którym też sam nie przepadam a u niego mi się podobało... Mięso było gruz był
Przed zakupem lub wymianą polecam więc ograć w KONTEKŚCIE ZESPOŁOWYM i WYRÓWNAĆ różnice w gainach. To że przyjdziemy do salki i na znanych nam ustawieniach bass zabrzmi głośniej bo ma głośniejsze pickupy nie znaczy automatycznie, że będzie się lepiej przebijał gdy ściszymy go do właściwej głośności!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
HZ brzmią jak niezłe markowe pickupy szału nie ma ale wstydu też nie. W przeciwieństwie do aktywnych zwykle grają dość ciemnie.
1978 MIA Fender Jazz Bass Ash Maple BA II, 1973 MIA Fender Jazz Bass Fretless Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Alder Rosewood BA II, 1979 MIA Fender Precision Bass Ash Rosewood BA II, 1972/1988 Custom Fender/Ibanez Jazz Bass Fretless BA II-> Phil Jones, Monster and George'L Cables -> Futube Custom Preamp, Futube modified: DEMETER HBP-1 Tube Bass Preamplifier, SWR SM900, SWR GrandPrix, SWR Interstellar Overdrive; Ampeg SVT II Pro, Marshall JMP1, Fender MB1200 PowerAmp; Groove Tubes SE II, 1970 Hiwatt DR103, 1975 Sound City 50B Plus -> Aguilar GS 210, Aguilar GS 410, Aguilar GS 115, Hiwatt Custom 4x12, Fender ToneMaster Custom Shop 2x12 with Fane Spk, Fender Rumble Custom Shop 4x10, Ampeg SVT-810AV, SOS Audio Upgrades Buss Compressor



