12-11-2011, 12:09 AM
No bardzo mi się podoba Wasza dyskusja. Jak już się skończyły dywagacje nad prawem nowej firmy do żądania wysokich (zdaniem niektórych) kwot za podstawowy model, oryginalności designu i generalnie sensu istnienia tej firmy - zaczęła się fajna, rzeczowa rozmowa na temat tego co Wam się konkretnie podoba, a co nie, co bardziej a co mniej. I o to chodzi.
Na mojej płycie, która ujrzy światło w przyszłym roku, usłyszycie trochę próbek Zakrzewskiego (myślę, że nie tylko mojego, pożyczę parę innych do studia) poprzeplatane z MM, preclem i być może Tobiasem - będzie okazja porównać i podystkutować. Na razie pokazałem takie próbki, jakie się nagrywa wszędzie - suche, bez podkładu. W dodatku gram z premedytacją ten sam riff, żeby było łatwiej porównać brzmienie. Cieszę się, że jednym się podoba, a drugim nie oraz - co najważniejsze -ŻE TA DYSKUSJA BUDZI WASZE EMOCJE. A samo to już wam powinno podpowiedzieć to i owo w kwestii tego, czy ta firma przejdzie bez echa i czy się wyróżnia, czy też nie...
Odniosę się tylko do jednego: jeżeli uważacie, że Drozd liczył sobie dużo mniej na początku swojej działalności za instrument, oraz że "wtedy miał łatwiej", to zastanówcie się nieco nad tym. Jak niby miałby się utrzymać w Hiszpanii i rozwijać, gdyby strugał za grosze? Poza tym era, w której internet raczkował nawet w stanach, wszystko było kwestią pełnego ryzyka i posiadanego szczęścia (lub jego braku) jakoś nie kojarzy mi się jako "lepiej", raczej "zupełnie inaczej". Rynek może nie był wtedy tak nasycony, ale też klientela nie była wyedukowana i nie wiedziała czego chce ani co jej się podoba za takie pieniądze, a co za inne. Czytaliście o tym, jak chłopaki z Fodery zainwestowali całe oszczędności w pierwsze 3 ekspozytory, a jeden z nich został PODAROWANY Wootenowi, który był OBIECUJĄCYM MŁODYM BASISTĄ, KTÓREGO NIKT NIE ZNAŁ I DOPIERO PRZYJECHAŁ DO NYC? Podobno Vinnie Fodera posiwiał, na zasadzie "pójdziemy z torbami!!!". Jakoś się udało
Nie ma ryzyka, nie ma odwagi i wiary w siebie - nic nie osiągniesz.
Więc zamiast próbować ciągnąć Polaka za nogę w dół polskiego piekiełka, weźcie może przykład z kolegów, którzy okazują wsparcie i mimo braku planów względem zamówienia instrumentu, trzymają kciuki za rozwój tego przedsięwzięcia. A co najważniejsze, poczekajcie z komentarzami typu "to nie jest według mnie warte 10k" do momentu, aż sami dotkniecie przynajmniej jednego egzemplarza i będzie o czym rozmawiać.
O.
Na mojej płycie, która ujrzy światło w przyszłym roku, usłyszycie trochę próbek Zakrzewskiego (myślę, że nie tylko mojego, pożyczę parę innych do studia) poprzeplatane z MM, preclem i być może Tobiasem - będzie okazja porównać i podystkutować. Na razie pokazałem takie próbki, jakie się nagrywa wszędzie - suche, bez podkładu. W dodatku gram z premedytacją ten sam riff, żeby było łatwiej porównać brzmienie. Cieszę się, że jednym się podoba, a drugim nie oraz - co najważniejsze -ŻE TA DYSKUSJA BUDZI WASZE EMOCJE. A samo to już wam powinno podpowiedzieć to i owo w kwestii tego, czy ta firma przejdzie bez echa i czy się wyróżnia, czy też nie...
Odniosę się tylko do jednego: jeżeli uważacie, że Drozd liczył sobie dużo mniej na początku swojej działalności za instrument, oraz że "wtedy miał łatwiej", to zastanówcie się nieco nad tym. Jak niby miałby się utrzymać w Hiszpanii i rozwijać, gdyby strugał za grosze? Poza tym era, w której internet raczkował nawet w stanach, wszystko było kwestią pełnego ryzyka i posiadanego szczęścia (lub jego braku) jakoś nie kojarzy mi się jako "lepiej", raczej "zupełnie inaczej". Rynek może nie był wtedy tak nasycony, ale też klientela nie była wyedukowana i nie wiedziała czego chce ani co jej się podoba za takie pieniądze, a co za inne. Czytaliście o tym, jak chłopaki z Fodery zainwestowali całe oszczędności w pierwsze 3 ekspozytory, a jeden z nich został PODAROWANY Wootenowi, który był OBIECUJĄCYM MŁODYM BASISTĄ, KTÓREGO NIKT NIE ZNAŁ I DOPIERO PRZYJECHAŁ DO NYC? Podobno Vinnie Fodera posiwiał, na zasadzie "pójdziemy z torbami!!!". Jakoś się udało

Nie ma ryzyka, nie ma odwagi i wiary w siebie - nic nie osiągniesz.
Więc zamiast próbować ciągnąć Polaka za nogę w dół polskiego piekiełka, weźcie może przykład z kolegów, którzy okazują wsparcie i mimo braku planów względem zamówienia instrumentu, trzymają kciuki za rozwój tego przedsięwzięcia. A co najważniejsze, poczekajcie z komentarzami typu "to nie jest według mnie warte 10k" do momentu, aż sami dotkniecie przynajmniej jednego egzemplarza i będzie o czym rozmawiać.
O.
-------------------------------------
Kliknij, aby posłuchać mojej debiutanckiej EPki!
![[Obrazek: dsc_3190_cover%20photo_300.jpg]](http://www.bartozzi.com/bproject/dsc_3190_cover%20photo_300.jpg)
www.facebook.com/bartozziofficial
www.bartozziproject.com
www.facebook.com/bartozziproject
Kliknij, aby posłuchać mojej debiutanckiej EPki!
![[Obrazek: dsc_3190_cover%20photo_300.jpg]](http://www.bartozzi.com/bproject/dsc_3190_cover%20photo_300.jpg)
www.facebook.com/bartozziofficial
www.bartozziproject.com
www.facebook.com/bartozziproject