(01-11-2012, 01:42 PM)mazdah napisał(a): O to to! Dokładnie to
Często łatwo jest poznać byłego bądź niespełnionego gitarzystę grającego na basie - właśnie po tym co napisałeś powyżej![]()
Czasem też taka rola basu jest świadomą decyzją, ale zdecydowanie rzadziej niestety. Mógłbym powiedzieć, że świadome wykorzystywanie basu w roli "niżej strojonej gitary" jest równie rzadko spotykane co świadome wykorzystywanie basu w roli "basu elektrycznego"
Chyba większość młodych muzyków się zwyczajnie nawet nad tym nie zastanawia.
Trochę przewrotnie - gitarzystów grających na moim basie słyszałem wielu.
NAJGORZEJ wypadł świetny gitarzysta, któremu się wydaje, że gra też na basie - nawalał z palca jakieś funkowe rzeczy, artykulacja niby ok, technika spoko - ale szło się porzygać, starał się grać tak basowo, że kompletnie zapomniał o muzyce. Najlepiej gitarzysta big fat mamy - czysta przyjemność go posłuchać na basie (na garach też
Cała reszta była gdzieś pomiędzy, wszyscy natomiast grali w sposób którego ja nie potrafię powtórzyć, gitarowy. Dlatego kupiłem gitarę. Nikt mi nie wytłumaczy, że lepiej czegoś nie umieć niż umieć. Mi się to co słyszałem podobało i też tak chcę - nie jest to jakaś fanaberia i w tym co gram na pewno się przyda.
Dalej, od paru Prawdziwych Basistów usłyszałem, że gram i brzmię gitarowo, do tego, że to podobno bardzo niedobrze - od tego czasu mam filtr na wszystko to co mówią o muzyce



