Wrócę jeszcze do tematu zeszytów z repertuarem - sam miałem gruby notatnik zrobiony u introligatora z zeszycików nutowych tzw. marszowych. Do niego wpisywałem wszystko co "pozyskałem" od innych muzyków, plus to co sam spisałem z nagrań magnetofonowych i płyt. Jak wycyganiłem od naszego Kapelmistrza w wojsku jego zeszycik z hitami lat 60-tych, w tym "Again", "Apassionata" i tego typu rzeczy, to chroniłem go jak prawdziwy skarb... Ktoś mi obydwa na raz zaje..ł na tej samej chałturze! Myślałem, że się popłaczę...

Jeśli moje przekleństwo się spełniło, to gdzieś po Polsce jeździ na wózku sparaliżowany, oparszywiały, ślepy i bez jaj - były muzyk!
Panie przebacz, ale jakbym wtedy go dorwał, to musiałby zjeść własnego kutasa...!

PS. Nie jestem Dobrym Człowiekiem - przy mnie Hammurabi to prawdziwy humanista... Teraz mi trochę przeszło, ale i tak jakbym spotkał tego złodzieja, to bym mu wózek przewrócił!...
Jeśli moje przekleństwo się spełniło, to gdzieś po Polsce jeździ na wózku sparaliżowany, oparszywiały, ślepy i bez jaj - były muzyk!
Panie przebacz, ale jakbym wtedy go dorwał, to musiałby zjeść własnego kutasa...!

PS. Nie jestem Dobrym Człowiekiem - przy mnie Hammurabi to prawdziwy humanista... Teraz mi trochę przeszło, ale i tak jakbym spotkał tego złodzieja, to bym mu wózek przewrócił!...


