04-02-2012, 02:54 PM
Czasami zależy, czy mówimy o swoim brzmieniu do którego dążymy i które mamy w głowie, czy omawiamy, określamy czyjeś brzmienie.
W pierwszym przypadku pewne elementy wychodzą z nas wręcz organicznie z aparatu gry (oczywiście kiedy to jak gramy satysfakcjonuje już nasze ucho), jak i z poszukiwań odpowiadającego naszemu wyobrażeniu dźwięku instrumentu. Chociaż moim zdaniem zdecydowanie bardziej na "nasze" brzmienie ma wpływ aparat gry, a nie instrument - to co napisał Groza.
W drugim możemy się kierować jedynie własnymi odczuciami w stosunku do czyjegoś brzmienia - może się nam podobać, mogą nam się podobać pewne elementy, a może nam totalnie nie odpowiadać. Kiedy już ustalimy co nam odpowiada wracamy do punktu pierwszego
W pierwszym przypadku pewne elementy wychodzą z nas wręcz organicznie z aparatu gry (oczywiście kiedy to jak gramy satysfakcjonuje już nasze ucho), jak i z poszukiwań odpowiadającego naszemu wyobrażeniu dźwięku instrumentu. Chociaż moim zdaniem zdecydowanie bardziej na "nasze" brzmienie ma wpływ aparat gry, a nie instrument - to co napisał Groza.
W drugim możemy się kierować jedynie własnymi odczuciami w stosunku do czyjegoś brzmienia - może się nam podobać, mogą nam się podobać pewne elementy, a może nam totalnie nie odpowiadać. Kiedy już ustalimy co nam odpowiada wracamy do punktu pierwszego
