końcówki mocy: fet vs cyfra, czy jest jakaś różnica w brzmieniu?
#19
groza, czy ja komus ublizylem? czy ja napisalem cos obrazliwego w Twoja strone? jezeli tak sie poczules - przepraszam, nie mialem takiego zamiaru [Obrazek: emotka_2755.gif]

Chodzi mi tylko o to, ze zdecydowana wiekszosc muzykow zaciesza w tym kraju jak ma cos lekkiego, cyfrowego, przenosnego. chuj z brzmieniem - przeciez i tak akustyk spierdoli albo naglosnienie bedzie slabe i nie bedzie slychac. To po co nosic ciezkie graty - po co lampa ktora sie psuje - popatrzcie jakie to fajne poręczne, małe. "a SVT zawsze mozna pozyczyc do studia" - co rowniez mnie zdziwiło, bo większosc komercyjnych nagran w tym kraju - nawet jak byla na takowym nagrana - to za nic w swiecie charakter ani instrumentu (np. Fendera) ani wzmacniacza (SVT) nie zostal uchwycony.
Powiedzcie mi, jak to robią na zachodzie? Smile Powiedzcie, dlaczego jak przyjezdza kapela z USA to brzmi mega zajebiscie, a support przed nią (powiedzmy dobry band z Polski) jest kilka klas nizej... Gralem w wielu skladach, w niektorych grube lata - poznalem troche ludzi i wydaje mi sie, ze wlasnie takie podejscie mamy istad to wynika..
-
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: końcówki mocy: fet vs cyfra, czy jest jakaś różnica w brzmieniu? - przez gsb - 07-08-2010, 07:02 AM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości