04-03-2013, 11:06 AM
nagrałem w ostatni piątek swym wiekowym fińskim urządzeniem wielofunkcyjnym (to wyjaśnienie marnej jakości dźwięku i obrazu) jak pan Paul składał hołd swym basowym mistrzom:
tutaj można przeskoczyć do 2:00, chyba że lubi się sceniczną konferansjerkę.
"Hair" zagrał też z samym Larrym w tym samym klubie kilkanaście dni wcześniej, nie byłem niestety
http://www.youtube.com/watch?v=jBK0WUFAyFM
tutaj można przeskoczyć do 2:00, chyba że lubi się sceniczną konferansjerkę.
"Hair" zagrał też z samym Larrym w tym samym klubie kilkanaście dni wcześniej, nie byłem niestety
http://www.youtube.com/watch?v=jBK0WUFAyFM


