(04-23-2013, 02:39 PM)low napisał(a): Sam przecież to mam i lubię, ale na głównym stacku nie brzmiał. Na trybie normal było nieźle, natomiast w trybie vintage wylazł strasznie brzydki i nieszlachetny fuzz.
Zgadza się. A słuchali tego samego z garami i gitarom? U mnie Nagle zaczyna wszystko się zgadzać (choć może nie na rozkręconym ampegu - co za dużo to niezdrowo) - sprawdzone, robi się fajny taki chrzęst w środku pasma.
Tutaj to NA MAKSA charakter valve (i abigara zwłaszcza w intrze i sepulturze pod koniec) słychać w zwrotkach, bas wchodzi od połowy - grany z strunami tłumionymi dosyć mocno bokiem dłoni przy mostku:
http://www.deezer.com/track/63457293
jest dokładnie taka chujowa pierdziawka słyszalna.
Sorry, że znowu ta sama płyta, ale lepiej brzmiącej do tej pory nie nagrałem, a album FBF pozostaje tajnym białym krukiem polskiej muzyki rockowej
A i druga ważna sprawa - trzeba posłuchać valvedrive z volume normalnie, a potem z volume na 10, -8dB z tyłu wciśnięte i gain niżej - u mnie robi się kompletnie inny sound, ten volume to chyba jak pasywny tone trochę działa.
B3K jest u mnie na liście do sprawdzenia razem z ibanezem basowym...
Choć granie np. na bridge (co samo w sobie jest podejrzane) przez valvedrive to śmiech na sali - brzmi dramatycznie źle



