07-31-2013, 08:57 AM
(07-31-2013, 07:48 AM)zakwas napisał(a): Chyba czegoś nie rozumiesz... Mam próby w bardzo dobrze brzmiącej sali
Dobra, teraz załapałem - Twój punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!
Żartuje sobie Zakwasie
Masz sporo racji w tym co piszesz, ale trochę też idealizujesz sytuację i nieco zalatuje to jakimś dogmatem wg mnie. Staram się powiedzieć, że korekcja jest jak najbardziej od tego, żeby jej używać, natomiast w momencie, kiedy ktoś zmienia miejsce gry i upiera się przy swoim "wypielęgnowanym ustawieniu", to znaczy, że nie potrafi odnieść tego co słyszy, do zastanych warunków akustycznych... Czyli ten wspomniany "pierdylion basistów, do których nietrafia, że to pomieszczenie brzmi inaczej niż ich sala i muszą zdjąć dołu..." To samo tyczy się gitarzystów oraz tego, co napisałem wyżej - współzależności między ustawieniami brzmień instrumentów w zespole, a akustyką.
Biorąc to wszystko pod uwagę, nadal uważam, że używanie (z głową) EQ do kreowania bądź dostosowania brzmienia, jest jak najbardziej na miejscu, pod warunkiem, że robimy to świadomie (tak samo, jak i nie używanie EQ, które postulujesz).
I w zasadzie na tym można zakończyć wymianę zdań


