01-15-2014, 03:11 PM
Ja z nim nie miałem problemów, zarówno Shininga jak i Alembica mi serwisował przyzwoicie i sympatycznie (np. na tyle, na ile było to możliwe, uporał się z meteopatycznym gryfem Alembica, na którym latem niemalże nie dawało się grać, tak się giął w tył). Ale ostatnio coś kontakt się urwał.