03-05-2014, 07:05 PM
(03-05-2014, 05:17 PM)zakwas napisał(a): To przestań pisać o muzyce jak nie umiesz i zostań przy graniu na ucho. A jak chcesz o niej pisać, to rób to poprawnie i nie wmawiaj nikomu, że to nieważne.
"Poprawnie" z tego co widać też jest relatywne. Skoro dźwięk pół tonu wyższy od A to jest B, to dlaczego na pięciolinii zapisać się go da wyłącznie z bemolem lub krzyżykiem? Chyba dźwięk dający nazwać się jedną literą, bez "-is" czy "-es" powinien mieć własną linię albo pole, nie? Dlaczego grając jakikolwiek standard z realbooka gdzie występuje akord B dur czy moll czy zwiększony czy zmniejszony czy dominantowy cholernie to nie żre gdy gram ten właśnie dźwięk? Bo nazwa "bis" głupio brzmi? A jak brzmi nazwa "hes", mądrzej? Ktoś się kiedyś rypnął i większość państwowego szkolnictwa w paru krajach Europy środkowej nadal się tego trzyma, ale nie jest to jedynie słuszny system (choć przyznaję że w niektórych środowiskach się sprawdza).


