Dużo starych basów brzmi znakomicie pomimo dosyć słabej jakości wykonania - wiele z starych metod produkcji jest obecnie kompletnie niemożliwa na większą skalę choćby ze względu na ustawy z nurtu ekologicznego.
Prosty przykład to np. to, ze w współczesnym wzmacniaczu marshalla jest ok 20-30 komponentów instalowanych tylko po to by wzmak nie zbierał tego co ktoś np. mówi przez komórkę, na tej zasadzie co czasami radio można było złapać. Firma MUSI to robić, bo akurat to podpadłoby pod łamanie prawa do prywatności rozmów/korespodencji. Czy te elementy znacząco zmieniają brzmienie nie wiem, czy na lepsze czy gorsze to już rzecz gustu - ale na pewno są wyraźną różnicą między starą produkcją a nową.
Stary fender to podobno głównie drewno które rosło w kompletnie innych warunkach i ten ich śmieszny plastik którym zalewali korpusy przed lakierowaniem - fullerplast. Ile w tym prawdy to nie wiem - tematem się nie interesuje bo w zupełności starczają mi współcześnie robione instrumenty. Charakter brzmienia z łapki mam już dawno określony i nie spinam się odnośnie jakiś niuansów.
Co do pickupów - możesz nimi trochę ugrać w barwie instrumentu, coś ściemnić, rozjaśnić, zrobić dynamiczniejsze albo bardziej skompresowane i napierdalające. Ale ogólnego charakteru nie zmienisz - jak bas kompletnie nie gra dobrze ustawiony to żadnym pickupem tego nie naprawisz.
W preclu zmieniłem pickup z spb3 na zwykły fendera i gra jak dla mnie dużo lepiej, ale charakter jest w sumie taki jaki był - tylko jest szersze pasmo i większa dynamika kosztem gainowości. W patriocie zmieniłem EMG na nordstrandy - kompletnie inne pickupy. Teraz gra mi się lepiej, singlowego dziabnięcia przybyło przez co mogę grać lżej. Ale charakter basu diametralnie się nie zmienił - był jest i będzie świnakiem do mielenia niewiernych.
Prosty przykład to np. to, ze w współczesnym wzmacniaczu marshalla jest ok 20-30 komponentów instalowanych tylko po to by wzmak nie zbierał tego co ktoś np. mówi przez komórkę, na tej zasadzie co czasami radio można było złapać. Firma MUSI to robić, bo akurat to podpadłoby pod łamanie prawa do prywatności rozmów/korespodencji. Czy te elementy znacząco zmieniają brzmienie nie wiem, czy na lepsze czy gorsze to już rzecz gustu - ale na pewno są wyraźną różnicą między starą produkcją a nową.
Stary fender to podobno głównie drewno które rosło w kompletnie innych warunkach i ten ich śmieszny plastik którym zalewali korpusy przed lakierowaniem - fullerplast. Ile w tym prawdy to nie wiem - tematem się nie interesuje bo w zupełności starczają mi współcześnie robione instrumenty. Charakter brzmienia z łapki mam już dawno określony i nie spinam się odnośnie jakiś niuansów.
Co do pickupów - możesz nimi trochę ugrać w barwie instrumentu, coś ściemnić, rozjaśnić, zrobić dynamiczniejsze albo bardziej skompresowane i napierdalające. Ale ogólnego charakteru nie zmienisz - jak bas kompletnie nie gra dobrze ustawiony to żadnym pickupem tego nie naprawisz.
W preclu zmieniłem pickup z spb3 na zwykły fendera i gra jak dla mnie dużo lepiej, ale charakter jest w sumie taki jaki był - tylko jest szersze pasmo i większa dynamika kosztem gainowości. W patriocie zmieniłem EMG na nordstrandy - kompletnie inne pickupy. Teraz gra mi się lepiej, singlowego dziabnięcia przybyło przez co mogę grać lżej. Ale charakter basu diametralnie się nie zmienił - był jest i będzie świnakiem do mielenia niewiernych.



