08-20-2014, 02:20 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-20-2014, 02:23 PM przez Sebastian-J.)
Dokładnie tak, pierwszy raz to masa błędów, które już za drugim razem stara się człowiek eliminować. Po "n-tym" razie będzie już ogromny przeskok. 
Tak czy inaczej, zdecydowałem się zakończyć proces na tym poziomie, bo już potrzebowałem instrument*.
Z wykonania, jak na pierwszy raz jestem usatysfakcjonowany.
Manualnie gra mi się wygodnie.
Brzmienie z dechy wydaje się optymistyczne po nałożeniu lakieru.
Brzmienie ze wzmacniacza na razie muszę poczekać, bo nagłośnienia brak.
* tak mi się napisało
Tak czy inaczej, zdecydowałem się zakończyć proces na tym poziomie, bo już potrzebowałem instrument*.
Z wykonania, jak na pierwszy raz jestem usatysfakcjonowany.
Manualnie gra mi się wygodnie.
Brzmienie z dechy wydaje się optymistyczne po nałożeniu lakieru.
Brzmienie ze wzmacniacza na razie muszę poczekać, bo nagłośnienia brak.
* tak mi się napisało


