Jeśli masz przypadek zbliżony do mojego to problemem nie jest brak pomysłów tylko automatyczna negacja pomysłów, które na starcie nie wydają się świetne. Moja rada - nie neguj własnych pomysłów dopóki ich nie usłyszysz na nagraniu chociażby z próby. Słaby numer zawsze zdążycie wywalić z repertuaru a szkoda nie zrobić fajnego kawałka bo basista nie pokazał reszcie kapeli swojego riffu wmówiwszy sobie zawczasu, że jest zbyt oklepany. A może pałker akurat podegra jakiś interesujący podział i z oklepanego riffu zrobi się nagle totalny odjazd?
|
Podejście do instrumentu
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


