02-05-2015, 06:48 PM
Mi w basowaniu podoba się wkrętka...czasami jak się w coś wkręcę to odlatuje i bujam sobie w obłokach
, oczywiście zawodowe techniczne granie nie idzie w parze z wcześniej wspomnianym odlotem, ale to szczegół
. Kolejna sprawa, że zawsze grając z różnymi ludźmi, spotykałem świetne persony, które po jakimś czasie zamieniały się w przyjaźnie na lata. Najpiękniejsze jest jak spotyka się kilku gości w jednym pomieszczeniu, podłącza instrumenty, każdy dokłada cegiełkę i nagle wszyscy z bananem na twarzy potrafią łupać ten sam motyw kolejne 20min
. Gram sobie totalnie amatorsko dla przyjemności, z jednym zespołem klepiemy od czasu do czasu chałturki, z innym tworzymy własny materiał. W sprzęcie pewnie mam wsadzone 80koła może i więcej. Nie kupowałem tego, żeby podreperować sobie ego basisty czy sprzętem zamaskować brak talentu, tylko miałem ogromne szczęście zarabiać dość uczciwą kasę i jak mogłem to spełniałem sobie kolejne wybujałe basowe marzenia
Coś jak teraz szalejący Doman wyskakujący co chwilę z coraz to innym ciekawszym basem
. Super, że mi się udało, bo obecnie dochodzę do wniosku, że czas zakupów basowych jest zawieszony do odwołania. Takie życie.


