(02-05-2015, 08:52 AM)miklo napisał(a): No dobrze - ale ktoś tu proponuje coś innego? Chłopaki czasem chcieli by coś skomponować. Jedno z drugim się nie kłóci.
Poza tym Karol wspominał o popisach i zagrywkach. Chłopaki przecież nawet o tym nie wspominali.
No może i nie wspominali w tym wątku ale po paru latach poznałem już opinie co poniektórych na temat basowania.
Przykładowo odniosę się może do niedawnego postu Alfika nt. Nathana Easta
cytuję
Mistrz plastikowych basów kompletnie pozbawionych charakteru i mających tylko jedno zadanie - nie przeszkadzać reszcie i nie zwracać na siebie kompletnie uwagi. Kwintesencja tego czego nienawidzę u niektórych tzw muzyków sesyjnych. Szanuję umiejętności, ale po prostu nie jestem w stanie ścierpieć gry tego pana.
Zaznaczę tylko, że nie jestem jakimś fanem Easta
Ale gość robi to czego od niego oczekują współpracujący z nim muzycy, którzy kijem od szczotki raczej nie zostali zrobieni i wiedzą czego chcą.
No i jednak uwagę chyba zwraca bo ma grono wielbicieli i jest raczej rozchwytywany.
Nieprzeszkadzanie, nie zwracanie na siebie uwagi...ale sklejanie wszystkiego do kupy i wpasowanie się to właśnie rola basu, która mi się podoba.
Mam w domu bas i gitarę. Nie mając kapeli na basie gram raz na dwa tygodnie, na gitarze prawie codziennie.
Wątek nazywa się podejście do instrumentu...to je zaprezentowałem.
Alfika zacytowałem bo akurat to miałem w pamięci z ostatnich dni i idealnie mi się jego wypowiedź wpasowała jako przeciwieństwo mojego punktu widzenia.
Ale czytam sobie zawsze jego posty bo ma wiedzę i doświadczenie tylko czasem formułuje hipotezy dość radykalne wtedy czytam je z przymrużeniem oka



