(02-07-2015, 10:23 PM)zwinny napisał(a): no to ja Ci proponuję, żebyś obczaił sobie takiego gościa, który nazywa się Jeff Schmidt. ten mudżin to przy nim mały miki.Ale to zupełnie inny rodzaj grajka. Jeffa nie potrafię słuchać. Czasem wytrzymam numer, ale najczęściej nie daję rady. Zresztą ten pan mudżin też mnie nie powalił
(02-07-2015, 08:05 PM)Karol napisał(a): Wyłączyłem po minucie bo mnie znudziłWidziałem już wcześniej. Zajebisty gość![]()
![]()
ale obok był fajny gostek
To pierwszy raz usłyszałem gdzieś w '94. Do tej pory lubię ;D
A to jest przykład, że nie trzeba zapierdalać, żeby żarło. Uwielbiam ten numer i te solo również
Gram na nerwach.


