03-12-2015, 08:57 AM
Zgadzam się w pełni. Jak realizator nie umie ukręcić czegoś sensownego na dany album z Warwicka i mówi, że z jazzem to byś zabrzmiał, to ja bym wyszedł i poszukał innego realizatora. Może to dość śmiałe stwierdzenie, ale sądzę że nawet Alfik by się tego podjął (lub się podejmował w życiu) i pewnie coś sensownego by ukręcił, pewnie nie tak jak na preclu, ale i tak byłoby zacnie.
A może problem tkwi w paluchach? Zdjąłeś rękawiczki do grania ?
PS Byłem raz w jednym studiu we Wro i nagrywałem z dość znanym na świecei realizatorem. Nie narzekał ani na precla Mayo ani na Maruszczyka. Nagrywał co było, potem zespół siedział w studiu i miksował (beze mnie, ale mimo nawet ich spaczonego podejścia do brzmienia basu końcowo brzmiało pięknie).
A może problem tkwi w paluchach? Zdjąłeś rękawiczki do grania ?
PS Byłem raz w jednym studiu we Wro i nagrywałem z dość znanym na świecei realizatorem. Nie narzekał ani na precla Mayo ani na Maruszczyka. Nagrywał co było, potem zespół siedział w studiu i miksował (beze mnie, ale mimo nawet ich spaczonego podejścia do brzmienia basu końcowo brzmiało pięknie).

