Masz postawę chirurga-perfekcjonisty w wyniku której krytykujesz innych użytkowników, rozliczając ich z tego, że grają przeglądy motocyklowe i są kolekcjonerami. Jesteś pełnoletni, ewidentnie wielu osobom to odpowiada. No i fajnie - ja tam tego nie lubię ale nie muszę, dużo jest osób na świecie, starczy dla wszystkich.
Błędnym jest natomiast wniosek (który przeczytałem tu ostatnio wielokrotnie), że ty tak masz bo jesteś realizatorem. Są misie które będą odkręcać płytki i sprawdzać 12 basów przed nagraniem zwrotki. Są też misie które łapką sięgną po to co jest na stojaku najbliżej. Są tacy, którzy będą próbować nagrać wszystko doskonale, z pełną świadomością, są też tacy którzy nagrają bas dwa razy zostawią tak jak jest. Między nimi pełen zakres stopni pośrednich. Dotyczy muzyków, realizatorów, producentów.
Absolutnie nie wszyscy realizatorzy mają twoje podejście i absolutnie nie jest to wymogiem by nagrać coś fajnego. Warto o tym wiedzieć i mieć świadomość, że mega ważne jest pracowanie z osobami kompatybilnymi a nie wbijać sobie przekonanie, że jak ktoś ma inne podejście to powinien się go wstydzić.
Dla mnie to co piszę to nie są truizmy, może dla kogoś innego też nie będzie - musisz to znieść z godnością. Ja z godnością znoszę to, że to co robię ktoś kiedyś zrobił inaczej i/lub lepiej
Po blendzie to gra ciut jak moje ślady basowe zmieszane z gitarowymi - jest bas i pokój obok brzęczenie naczyń - fajna sprawa. Inny temat niż sam fuzz, na pewno bardziej wszechstronny.
Błędnym jest natomiast wniosek (który przeczytałem tu ostatnio wielokrotnie), że ty tak masz bo jesteś realizatorem. Są misie które będą odkręcać płytki i sprawdzać 12 basów przed nagraniem zwrotki. Są też misie które łapką sięgną po to co jest na stojaku najbliżej. Są tacy, którzy będą próbować nagrać wszystko doskonale, z pełną świadomością, są też tacy którzy nagrają bas dwa razy zostawią tak jak jest. Między nimi pełen zakres stopni pośrednich. Dotyczy muzyków, realizatorów, producentów.
Absolutnie nie wszyscy realizatorzy mają twoje podejście i absolutnie nie jest to wymogiem by nagrać coś fajnego. Warto o tym wiedzieć i mieć świadomość, że mega ważne jest pracowanie z osobami kompatybilnymi a nie wbijać sobie przekonanie, że jak ktoś ma inne podejście to powinien się go wstydzić.
Dla mnie to co piszę to nie są truizmy, może dla kogoś innego też nie będzie - musisz to znieść z godnością. Ja z godnością znoszę to, że to co robię ktoś kiedyś zrobił inaczej i/lub lepiej
(03-12-2015, 11:45 AM)questionmaker napisał(a): Burn, Groza: Dzięki chłopaky!
Rozkminiam posiadanie Fuzza od jakiegoś czasu i cały czas nie wiem.
Ten delux mi się chyba podoba ma blend którego żodyn inny muff nie ma i crossover w opcji.
No i cena jest bardzo ładna.
Po blendzie to gra ciut jak moje ślady basowe zmieszane z gitarowymi - jest bas i pokój obok brzęczenie naczyń - fajna sprawa. Inny temat niż sam fuzz, na pewno bardziej wszechstronny.



