05-25-2015, 11:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-25-2015, 11:53 PM przez citizenkane.)
(05-25-2015, 10:00 PM)Alfik napisał(a):(05-24-2015, 09:59 AM)citizenkane napisał(a):(05-23-2015, 12:38 PM)groza napisał(a): Nooo to niestety cecha starszych płyt.
Ja niestety im starszy jestem tym więcej słucham starych nagrań - nie jest to jakiś snobizm i wykombinowana teoria o prawdziwości sztuki. Nie myślę specjalnie o tym czego posłuchać i jakoś tak samo się klika w starsze roczniki.
Też się niestety na tym łapię.
Niestety bo ostatnie lata nie są zbyt łaskawe dla muzyki gitarowej (choć coś się zaczyna ostatnio zaczyna dziać).
Niestety też dla tego że nie chciałbym skończyć jak mój stary, który był taki że gdy w wieku 12 lat zachwycony puszczałem mu RATM to on odpowiadał: "Eeeee, wszystko to już było." Po czym rzucał jakieś 2 lub 3 nazwy zespołów typu Budgie czy inne gówno.
Dlatego staram się to jakoś równoważyć. Nie chcę non stop uciekać w przeszłość więc szukam diamentów w szambie, by nie zdziadzieć jak mój stary.
a nie brałeś może pod uwagę, że Twój Stary miał po prostu rację...
(05-25-2015, 10:06 PM)Kempes napisał(a): Lubię RATM, ale dla mnie jedna płyta Budgie > całe RATM.
Powiedzcie że żartujecie, bo nie mogę czytać tego pierdolenia.
To tak jakby mój stary puszczał z wypiekami na twarzy Budgie swojemu staremu, a mojemu dziadowi.
A ten mówiłby że to chuj bo Blind Lemon Jefferson, John Hurt, i Charlie Patton grali to samo w latach dwudziestych.
EDIT: Szacunek do historii jednym, a posiadanie uszu i mózgu + sporadyczne korzystanie z nich drugim.*

*bez osobistych wycieczek, serio. Piona.




![[Obrazek: talent.jpg]](http://i209.photobucket.com/albums/bb104/Basekk/talent.jpg)