12-15-2015, 10:58 AM
E, kiedyś grałem na halfstacku w domu, zazwyczaj w niedziele.
Po jakimś czasie spotykam sąsiadkę i słyszę: czemu nie grałeś ostatnio, wnuczka pytała czemu ten pan tak ładnie nie gra, bo jej się podobało.
Pani Ania jest jednym z wyjątków na moim bucowatym osiedlu
. Potem grałem na małym kombie i dawałem sąsiadom z dołu odwet za letnie imprezy w ogródku. Teraz kombo robi za przyjemną podstawkę pod graty przy biurku.
Po jakimś czasie spotykam sąsiadkę i słyszę: czemu nie grałeś ostatnio, wnuczka pytała czemu ten pan tak ładnie nie gra, bo jej się podobało.
Pani Ania jest jednym z wyjątków na moim bucowatym osiedlu
