10-30-2010, 03:11 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-30-2010, 03:58 PM przez citizenkane.)
Właśnie natchnęło mnie to użycia opcji "szukaj" by poczytac o forumowych patentach na odswieżanie strun.
Znalazłem ich kilka.
1. Sposób Pilicha
2. Denaturat /Dynks
3. Myjka ultradźwiękowa (rozjebała mnie na maxa)
4. Kret
5. Gotowanie
Coś mi umknęło?
Próbowałem wszystkich poza myjką. I gotowanie daje rade najbardziej IMHO, tylko trzeba to zdobic dobrze. Wiele osób twierdzi że gotowanie niszczy struny, tak byc może. Nieraz w przeszłosci doszczętnie wykańczałem koplety nieumiejętnym gotowaniem
Ok, wydaje mi się że dużo zależy od samej wody. Nie jestem chemikiem ale tak jak woda gotowana w czajniku wytrąca kamień tak, w trakcie gotowania strun kamień wytrąca się na strunach co jest w stanie wykończyc je dokumentnie. I to właśnie IMHO kamień jest złem nie temperatura. Woda mineralna jescze pogorsza sprawę, wystarczy poczytac etykiete (EDIT: spis anionów i kationów). Ja to robię tak:
Zupa à la Citizenkane
Składniki:
Woda destylowana lub filtrowana kranówa.
Ocet spirytusowy.
Płyn do mycia naczyń.
Szmatka z mikrofibry lub zbitej (niecicikowatej) bawełny.
1.Biorę mały superczysty rondelek.
2.Używam wody destylowanej lub kranówy kilkakrotnie filtrowanej w dzbanku Brita.
3.Zwinięte struny kładę na dnie rondelka i zalewam wodą tak aby żadne fragmenty nie wystawały ponad jej powierzchnię.
4.Dodaję +/- pół łyżeczki płynu do mycia naczyń i łyżkę octu spirytusowego (ocet to drugi ważny składnik; zmiękcza wodę zmieniając jej odczyn + zajebiście rozmiękcza naskórek - ten łatwiej się wypłukuje, a potem pływa sobie w rondelku. Nie polecam octu winnego itd.)
5. Gotuję 20- 30 min na średnim ogniu pilnując aby poziom wody nie nie spadł poniżej wystających elementów.
6. Odlewam brudną wodę... czekam oz struny ostygną...
i przecieram dokładnie każdą z osobna szmatką z mikrofibry.
Smacznego!
Dlaczego myśle że ten sposób jest dobry? Bo ewoluował przez jakieś 10 lat mojego grania na basie, i teraz widzę zajebistą różnicę w stosunku do wcześniejszych prób i innych patentów które działają ale nie tak skutecznie.
W sierpniu zeszłego roku kupiłem do studia 2 komplety DR-ów Hi-Beams
i do tej pory używam ich naprzemiennie gotując ok. raz w miesiącu. EDIT: Mam jeszcze dodatkowe dwa komplety nieodpakowane, które czekają na gorsze czasy. Jak chcecie to próbujcie.
Znalazłem ich kilka.
1. Sposób Pilicha
Cytat:"Nie polecam znanego patentu na ,,odswieżanie" strun polegającego na gotowaniu ich w roztworze wody z dodatkiem płynu do mycia naczyń. Moja rada to nalac do miski gorącej wody, wsypac dwa razy więcej proszku do prania niz w przypadku spodni, zanurzyć struny, odczekać dziesięć minut, solidnie wyszorować szczoteczką, do rąk każdą, strunę, dokladnie wyplukac i wysuszyc, najlepiej suszarką do wlosow. Jezeli ,,wyprane" struny nie były grane dluzej niz miesiąc, to po takim zabiegu będą brzmiaty jak nowe.
W. Pilichowski , [i]3 x BAS, s.6
2. Denaturat /Dynks
3. Myjka ultradźwiękowa (rozjebała mnie na maxa)
4. Kret
5. Gotowanie
Coś mi umknęło?
Próbowałem wszystkich poza myjką. I gotowanie daje rade najbardziej IMHO, tylko trzeba to zdobic dobrze. Wiele osób twierdzi że gotowanie niszczy struny, tak byc może. Nieraz w przeszłosci doszczętnie wykańczałem koplety nieumiejętnym gotowaniem
Ok, wydaje mi się że dużo zależy od samej wody. Nie jestem chemikiem ale tak jak woda gotowana w czajniku wytrąca kamień tak, w trakcie gotowania strun kamień wytrąca się na strunach co jest w stanie wykończyc je dokumentnie. I to właśnie IMHO kamień jest złem nie temperatura. Woda mineralna jescze pogorsza sprawę, wystarczy poczytac etykiete (EDIT: spis anionów i kationów). Ja to robię tak:
Zupa à la Citizenkane
Składniki:
Woda destylowana lub filtrowana kranówa.
Ocet spirytusowy.
Płyn do mycia naczyń.
Szmatka z mikrofibry lub zbitej (niecicikowatej) bawełny.
1.Biorę mały superczysty rondelek.
2.Używam wody destylowanej lub kranówy kilkakrotnie filtrowanej w dzbanku Brita.
3.Zwinięte struny kładę na dnie rondelka i zalewam wodą tak aby żadne fragmenty nie wystawały ponad jej powierzchnię.
4.Dodaję +/- pół łyżeczki płynu do mycia naczyń i łyżkę octu spirytusowego (ocet to drugi ważny składnik; zmiękcza wodę zmieniając jej odczyn + zajebiście rozmiękcza naskórek - ten łatwiej się wypłukuje, a potem pływa sobie w rondelku. Nie polecam octu winnego itd.)
5. Gotuję 20- 30 min na średnim ogniu pilnując aby poziom wody nie nie spadł poniżej wystających elementów.
6. Odlewam brudną wodę... czekam oz struny ostygną...
Smacznego!
Dlaczego myśle że ten sposób jest dobry? Bo ewoluował przez jakieś 10 lat mojego grania na basie, i teraz widzę zajebistą różnicę w stosunku do wcześniejszych prób i innych patentów które działają ale nie tak skutecznie.
W sierpniu zeszłego roku kupiłem do studia 2 komplety DR-ów Hi-Beams
i do tej pory używam ich naprzemiennie gotując ok. raz w miesiącu. EDIT: Mam jeszcze dodatkowe dwa komplety nieodpakowane, które czekają na gorsze czasy. Jak chcecie to próbujcie.



![[Obrazek: talent.jpg]](http://i209.photobucket.com/albums/bb104/Basekk/talent.jpg)