05-31-2017, 09:36 PM
No, jestem po pierwszej próbie z SVT3PRO, po przesiadce z PF-500 i ZOOM B3. Lampy 5-cio letnie. Ustawiłem jak w manualu: _master_ i _tube gain_ na maksa, bas, średnie i wysokie na godz. 1:00, środek na IV. Fajnie, bez kartonu, dynamicznie, ładnie wszystko słyszałem. Póżniej skręciłem _tube gain_ na mniej niż połowę. Hmm... Na początku takie jakieś dziwne uczucie - niby głośno, ale się nie słyszałem dokładnie. Bez takiego "punktu przebicia". Ale jak gitarzysta zaczął grać solówkę - to naszą salkę katechetyczną zaczęła wypełniać taka przestrzeń dookoła tej solówki. Po prostu to było to, co zawsze chciałem robić. I ta przestrzeń już została. W ostrzejszych zagrywkach bardzo ładnie się wybiło do przodu granie "pochodu", a przy ciężkich metalowych riffach aż miażdżyło to ampegowe "chrumknięcie". Teraz jestem zły, że trzy lata grania na basie zmarnowałem bez SVT3PRO!


