09-10-2017, 07:43 PM
(09-10-2017, 09:16 AM)groza napisał(a): A to niespodzianka!
(09-09-2017, 10:27 PM)Ukasz napisał(a): Jeszcze szybko podpytam...
EB czy GHS Bassboomers?
Ernie Ball zdecydowanie. To 300 razy lepsze struny.
Akurat mam dobre doświadczenia z GHS-ami w rozmiarze 115. Nawet lepsze niż z EB 110 (zielonymi). GHS-y pograły mi cztery miesiące na akceptowalnym poziomie (początek żyleta, po tygodniu trochę zamuliły, ale było bardzo równo przez kolejne miesiące), ale jak padły, to nie było czego zbierać ani odświeżać. Z drugiej strony z trzech paczek zielonych EB dwie pograły fajnie przez trzy miesiące, jedna wytrzymała tylko dziesięć godzin w studiu i potem była padaka.
Za to polecam Coated. Mam w obu basach teraz - w sumie od siedmiu miesięcy. Bardzo fajne sznurki. Grane po 6-8 godzin tygodniowo, dalej mają dużo dzwona i fajny dół, chociaż najgrubsza struna w jazzie mi pada, ale... noż kuźwa. I lubią odświeżanie!



