12-17-2010, 01:25 PM
Miałem podobną przygodę ... kiedyś sprzedałem przez allegro Ampega SVT 3-Pro ... przed wysłaniem podłączyłem i ograłem jak zawsze - wszystko działa ... zapakowałem w solidny karton i obłożyłem sterianem ... wysłałem kurierem i dałem cynę o tym fakcie kupującemu, prosząc jednocześnie aby dał znać jak sprzęt dojdzie ... na drugi dzień dzwoni gość i mówi że wysłałem mu niesprawny wzmacniacz bo po podłączeniu nic nie działa ... więc pytam czy podłączył od razu po odebraniu ? w odpowiedzi usłyszałem że oczywiście nie ... i bądź teraz mądry i zgadnij czy obie strony mówią prawdę czy nie ? ... poszedłem na rękę gościowi ... kazałem przede wszystkim nic nie robić więcej, pakować i odsyłać ... kasę oddałem a sprzęt wysłałem do zdiagnozowania i naprawy do znanego nam "Markusa" i wszelkie koszty wziąłem na siebie, wychodząc z założenia że przede wszystkim kupujący musi być w zadowolony z transakcji, bo sprzedający musi sobie takie historie wliczyć w swoje ryzyko.
Wychodzi na to że najpewniejszy dla obu stron jest odbiór osobisty, no ale wiadomo że nie zawsze się tak da zrobić.
Podzielam opinie innych, że jeśli zaczął w nim grzebać bez Twojej zgody to popij wodą dla niego i tego się trzymaj. Pozdr.
Wychodzi na to że najpewniejszy dla obu stron jest odbiór osobisty, no ale wiadomo że nie zawsze się tak da zrobić.
Podzielam opinie innych, że jeśli zaczął w nim grzebać bez Twojej zgody to popij wodą dla niego i tego się trzymaj. Pozdr.


