mazdah napisał(a): Dla mnie znacznie gorzej niż po włączeniu grafika ten piec brzmi jak się mu da Tube Gain na maxa.Mazdah,
Z tego co piszesz, to wynika, że nie bardzo rozumiesz co to jest Tube Gain i używasz go odwrotnie niż trzeba. Więc nic dziwnego, że to nie działa tak jakbyś oczekiwał. Sama nazwa Tube Gain jest dość myląca; warto poczytać instrukcję albo pomyśleć samemu co ta gałka robi.
Tube Gain reguluje napięcie na lampie przed końcówką mocy: w lewo niższe napięcie, w prawo wyższe. Przy gałce skręconej w lewo są większe szanse na uzyskanie przesteru lampowego, w prawo mniejsze, a przy gałce maksymalnie w prawo najmniejsze.
A przeważnie wszyscy chcą uzyskać trochę "brudu lampowego". Aby to zrobić trzeba kręcić gałką w lewo a nie w prawo.
Właścicielom SVT3Pro proponuję takie dwa testy:
1. Tube Gain na 25%, Master 100%, Gain tak żeby było dobrze słychać. Wszystkie inne gałki na środek, pstryczki wyłączone.
2. Tube Gain na 25%, Master 50%, Gain tak żeby było dobrze słychać (nie przejmując się, że dioda CLIP świeci).
I trzeba grać w miarę głośno a nie "plumkać" po cichu. Jeśli tu słychać lekki brudzik, to dopiero od tej barwy można odchodzić zwiększając Tube Gain. A nie odwrotnie.
Tube Gain faktycznie trochę zwiększa wzmocnienie (trzeba to kompensować Masterem lub Gainem), ale najważniejsze jego zastosowanie, to zmniejszenie wzmocnienia aby uzyskać lekki przester. To Ampeg mógł lepiej wytłumaczyć. Ale wystarczy też pomyśleć.
Uwaga ogólna: pstryczki w SVT3Pro są przydatne w specjalnych okolicznościach (cichy jam jazzowy z instrumentami akustycznymi). Ale w normalnych warunkach (średnio głośny rock) nie ma potrzeby ich używania. Ten wzmacniacz brzmi dobrze bez żadnych modyfikacji barwy.
Equalizer można używać jako drugi kanał (n.p. do solówki). Ustawia się inną barwę i wzmocnienie i po włączeniu przełącznikiem nożnym mamy drugie brzmienie.
Marek
(01-12-2011, 10:55 PM)☼☼☼ napisał(a): No do może petycja do Ampega... Niech wywalą te zbędne pizdryki, zaoszczędzą części i robociznę a i head będzie tańszy o 5$Igor,
Rozumiem, że to żart. Taka zmiana wymagałaby zrobienia nowej płyty czołowej, testów, marketingu i poważne podwyższyłaby cenę wzmacniacza. A sam wzmacniacz stałby się mniej uniwersalny więc Ampeg straciłby część klentów. Przyciski w tym wzmacniaczu w pewnych sytuacjach są przydatne. Ale zawsze możesz wysłać takie uwagi bezpośrednio do Ampega albo umieścić je na Facebooku.
Marek


