02-09-2011, 10:33 AM
Akurat Hoofa nie miałem, ale nad nim szczególnie nie ma się co rozwodzić, gdyż jest to Big Muff, z tym że bardziej basowy i bardziej taki smooth.
B:Assmaster ma wiele brzmień. Może być jaśniejszy i ostrzejszy, może być bardziej basowy - kwestia ustawienia. Trzeba pamiętać, że jest to BRASSmaster i właśnie ów "brass" nadaje mu indywidualnego charakteru.
W każdym razie te dwa efekty są kompletnie różne (miałem też parę Muffów, tak więc nie jest to tylko oparte na próbkach z netu). Muff to Muff i rzeczywiście jest wyjący. B:Ass to dziki octave fuzz z bardzo charakterystycznym atakiem - najpierw następuje kompresja dźwięku, a potem jakby jego uwolnienie z lekką oscylacją. Oczywiście nie ma tutaj mowy o takim sustainie jak w przypadku Muffa, z którego zresztą jest słynny, lecz lekki gate sprawie, że po jakimś czasie sygnał zamiera.
Co do pasm dźwięku niewiele Ci mogę powiedzieć, nie zwróciłem nigdy na to uwagi. Muff oryginalnie wycina środek, stąd w Hoofie pojawiła się jego kontrola. Oczywiście tone stack Muffa jest bardzo charakterystyczny i idzie od głębokiego basu po ostrą górę. B:Assmaster też daje się kontrolować, ale nie w tak dużym stopniu.
B:Assmaster ma wiele brzmień. Może być jaśniejszy i ostrzejszy, może być bardziej basowy - kwestia ustawienia. Trzeba pamiętać, że jest to BRASSmaster i właśnie ów "brass" nadaje mu indywidualnego charakteru.
W każdym razie te dwa efekty są kompletnie różne (miałem też parę Muffów, tak więc nie jest to tylko oparte na próbkach z netu). Muff to Muff i rzeczywiście jest wyjący. B:Ass to dziki octave fuzz z bardzo charakterystycznym atakiem - najpierw następuje kompresja dźwięku, a potem jakby jego uwolnienie z lekką oscylacją. Oczywiście nie ma tutaj mowy o takim sustainie jak w przypadku Muffa, z którego zresztą jest słynny, lecz lekki gate sprawie, że po jakimś czasie sygnał zamiera.
Co do pasm dźwięku niewiele Ci mogę powiedzieć, nie zwróciłem nigdy na to uwagi. Muff oryginalnie wycina środek, stąd w Hoofie pojawiła się jego kontrola. Oczywiście tone stack Muffa jest bardzo charakterystyczny i idzie od głębokiego basu po ostrą górę. B:Assmaster też daje się kontrolować, ale nie w tak dużym stopniu.