03-17-2011, 11:20 AM
Mam pytanko odnośnie działania elektrowni.
W moim specu mam zamontowane EMG HZ, gdzie każdy przetwornik ma osobny volume. Problem mam taki, że gdy odkręcę oba vol na full a następnie zdejmę odrobinę jednego, drugi całkowicie dominuje brzmienie. Brzmi to trochę tak, jakby drugi przetwornik całkowicie przestawał w tym momencie grać. Kiedy żaden z vol nie jest na full, efekt nie występuje, da się ładnie miksować przetworniki w dowolnych proporcjach, jednak wystarczy dojechać jednym do maxa i drugi przetwornik całkowicie znika z brzmienia.
I teraz pytanie - czy to normalne zjawisko w tych gitarach? Wcześniej z układem 2 x vol spotykałem się tylko w pasywnych gitarach i tam się z takim zjawiskiem nie spotkałem, stąd moje pytanie. Może to jest zjawisko specyficzne dla aktywnej elektroniki? A może z moim basem jest coś nie tak?
W moim specu mam zamontowane EMG HZ, gdzie każdy przetwornik ma osobny volume. Problem mam taki, że gdy odkręcę oba vol na full a następnie zdejmę odrobinę jednego, drugi całkowicie dominuje brzmienie. Brzmi to trochę tak, jakby drugi przetwornik całkowicie przestawał w tym momencie grać. Kiedy żaden z vol nie jest na full, efekt nie występuje, da się ładnie miksować przetworniki w dowolnych proporcjach, jednak wystarczy dojechać jednym do maxa i drugi przetwornik całkowicie znika z brzmienia.
I teraz pytanie - czy to normalne zjawisko w tych gitarach? Wcześniej z układem 2 x vol spotykałem się tylko w pasywnych gitarach i tam się z takim zjawiskiem nie spotkałem, stąd moje pytanie. Może to jest zjawisko specyficzne dla aktywnej elektroniki? A może z moim basem jest coś nie tak?


